Gniazda zakładają ptaki

bliskośc.jpg
Dowiedziałam się pewnej prawdy w wieku 17 lat/Że miłość była przeznaczona tylko dla królowych piękności/I dla dziewczyn z liceum o perfekcyjnych uśmiechach/Które wyszły za mąż bardzo młodo, a potem przeszły na emeryturę.
Walentynki, których nigdy nie zaznałam/Farsy młodości w piątkowe wieczory.
Były spędzane przez kogoś piękniejszego/W wieku 17 lat dowiedziałam się pewnej prawdy/A te z nas o zniszczonych cerach,odczuwające brak ogłady towarzyskiej/Rozpaczliwie pozostawione w domu/Wymyślając kochanków przez telefon/Którzy dzwonili, żeby powiedzieć: „zatańcz ze mną”/I szeptali niejasne nieprzyzwoitości/To nie wszystko, co wydaje się być mając 17 lat.
Dziewczyna o brązowych oczach w używanych ubraniach/Której imienia nigdy nie potrafiłabym wymówić/Powiedziała: „Jaka żałość, proszę cię, te, które obsługują innych/Bo dostają tylko to, na co zasługują”/I ta bogata, powiązana królowa swojego miasta rodzinnego/Wychodzi za mąż dla swoich potrzeb
z gwarancją towarzystwa/I ze schronieniem na starość/Więc zapamiętajcie, że te, które wygrywają tę grę/Tracą miłość, o którą się ubiegały/W obligacjach jakości i niepewnej uczciwości/Ich małomiasteczkowe oczy będą się na was gapić/Nieciekawa niespodzianka, kiedy należy się zapłata/Przewyższa rachunki otrzymane w wieku 17 lat/Do tych, które znały ból/Walentynek, które nigdy nie nadeszły/I do tych, których imiona nigdy nie były wymieniane/Podczas wybierania drużyn koszykówki/To było dawno temu i daleko/Świat był wtedy młodszy niż dzisiaj/Kiedy marzenia były jedyną rzeczą, którą dawali za darmo/
Brzydkim kaczątkom takim jak ja/Wszyscy gramy w tę grę, a kiedy odważymy się
oszukiwać siebie w samotności/Wymyślając kochanków przez telefon/Odczuwać żal wobec innych nieznanych żywotów…

Gdzie? Kiedy indziej!

Ksawery2.jpg
Od lat uczę się od Toona Tellegena rozmowy z dziećmi i ze zwierzętami.
Udało mi się nawet zbudować spektakl o Nowej Zelandii w oparciu o jego książkę.
Mam na półkach prawdziwe perełki literatury holenderskiej.
Czasami mam wrażenie, że mogłyby mi zastąpić całą bibliotekę, zwłaszcza
w samotnej czytelni: na wyspie, na drzewie, na rzece, na górze… kiedy indziej

– Gdzie jest mój tata? – wołałem.
Szukałem go wszędzie.
– Co ja zrobię bez taty? – pomyślałem.
– Tato!
– Tutaj!
Nieoczekiwanie usłyszałem jego głos.
– Gdzie teraz jesteś? – zawołałem.
– Tutaj.
– Gdzie jest tutaj?
– Kiedy indziej.
Jak to możliwe?
Mój tato był kiedy indziej, gdzie nie było teraz.
– Czy tam jest ładnie? Co tam widać? – zapytałem tatę.
– Jest bardzo ładnie i widać morze i mewy.
Jego głos ledwie do mnie dochodził.
– Gdzie teraz jesteś?
– Gdzieś dużo indziej, bardzo dużo indziej…
– Czy ty przypadkiem nie odchodzisz? – zawołałem
Ale wtedy już go nie usłyszałem.

Tata,Toon Tellegen

Śpiew i gwizd z Polski

niewytłumaczalne
W jej kuferku były sterylne igły.
Marlene oplatała je kosmykami włosów.
Naciągała i wbijała w skórę głowy.
Dzięki temu twarz wydawała się jej gładsza.
Potem rany smarowała antybiotykiem. Przeciw zakażeniu.
W 1966 roku Marlene Dietrich wystąpiła w hali Stoczni Gdańskiej.
Halę zapełnił sześciotysięczny tłum.
Na konferencji prasowej Marlene oświadczyła, że wprawdzie
jest przyzwyczajona do występów nawet w warunkach frontowych,
jednakże na następne występy musi zabrać rozkład jazdy pociągów,
aby przerywać śpiew, gdy w pobliżu przejeżdżać będzie pociąg.

Marlene,Angelika Kuźniak

Śmiertelna koncentracja

frygijska czapka
W młodości zajmował się połowem korali,
jak większość mężczyzn na Capri.
Po pewnym czasie został grabarzem.
Zły to był interes w miejscowości,
gdzie nikt nie umiera, dopóki trzyma
od siebie w oddaleniu lekarzy.

Przyjechał do Rzymu w Wielki Piątek.
Wstał o brzasku koło trzeciej i zszedł do
wodotrysku Berninich, aby sobie umyć twarz i ręce.
Gdy już obejrzał wszystkie cmentarze Wiecznego Miasta
usiadł przy oknie w swej frygijskiej czapce i
cały czas patrzył na Piazza di Spagna.
Twierdził, że to najpiękniejszy widok w Rzymie,
bo przechodzi tędy tyle pogrzebów!

Księga z San Michele,Axel Munthe

Łapiąc czaszkę

czaszka
Naszywka w postaci czaszki kojarzy się z symboliką SS.
Niesłusznie, bo niemal wszystkie europejskie armie,
posługują się tym znakiem od wielu stuleci!
Najstarszy przypadek, dotyczący wojsk włoskich,
odnotowano już w XII wieku.
W XVII i XVIII wieku symbolika trupiej czaszki pojawia się wojsku:
Hiszpanii,Portugalii, Francji i Wielkiej Brytanii oraz w armii amerykańskiej.
Od Powstania Listopadowego do współczesności
pojawia się nagminnie, często zastępując orła!!!
Pod tym względem wojsko polskie znajduje się
w ścisłej czołówce europejskiej, podobnie jak armia rosyjska…

Żołnierze spod znaku trupiej czaszki,Jacek Jaworski

One Bike

łańcuch
to dla mnie rzeczywistość

nie dla zdrowia i nie dla szpanu
tylko po prostu łatwość życia
pomiędzy miastem zagmatwanym
nie mam nadwyżki proteiny
nie mam też chęci do obowiązku
jadę przecinam pokonuję z łatwością
przestrzeń bez żadnego związku
szanuję psy w więziennych parkach
podziwiam nordikowe panie
wszelkie otwarte siłowanie
i oczywiście sarkastyczne
municypalne więzy prawa
kiedy się toczy koło absurdu
wokół problemu czy żyć, czy karać!

wyprowadzając psa w parku Jana Kasprowicza i
przemierzając ścieżki rowerowe Poznania

Porządkowanie

spacer
Matka bije dywany,
podlewa szlauchem chodnik,
myjemy nawet listki kwiatów
czule jak niemowlaka.
Wszystko lśni,
gdy Obraz wchodzi z sanktuarium,
pobrudzone woskiem atłasy
opierają się o próg,
tłum jak zagazowane muchy
rozprasza się w sieni.
Niepojęta jest pieśń do pudła,
z którego macki madonny
jak wymyte resztki pelargonii schodzą
pojedynczo na gumolit,
niepojęty jest ten Obraz,
który mnie przemienia
w przestraszone dziecko.

Violetta Greg