Konkurencja niepełnosprawności

Konkurencja niepełnosprawności

– Myślisz, że Eliza na mnie czeka?
– Myślę, że tak – odpowiedział Jezus.
– Czy to będzie straszne, jak zdejmie sztuczną nogę?
– Stawiałeś czoła gorszym rzeczom – uspokoił go Jezus.
W swoim życiu Thomas widział sporo straszności. Tyłkogryza, sztuczną szczękę dziadka, spuchnięty nos, nóż do mięsa i kobietę z zębami za burtą.
– Mam zamiar ożenić się z Elizą
– Masz moje błogosławieństwo – odrzekł Jezus i gdy Thomas zasnął uniósł się do nieba. Aniołowie czekali na niego zatroskani.
– Co tam słychać u Thomasa?
Bo trzeba wiedzieć, że wszystkie były nieszczęśliwie zakochane w Thomasie.
– Nic mu nie będzie – oznajmił Jezus
– Czy wkrótce zabierzesz go do siebie? zapytał anioł czarny jak smoła.
Ostatnimi czasy pojawiało się takich w niebie coraz więcej.
– Nie. Poza tym nie miałybyście u niego najmniejszych szans.
– Dlaczego? Oburzyły się anioły.
– Żaden z was nie ma skórzanej nogi, która skrzypi przy chodzeniu – wyjaśnił Jezus.
Tego było za wiele dla aniołów. Każdy z nich był przepiękny,
ale skórzanej nogi nie miał żaden. Cóż, nie można mieć wszystkiego!

Książka wszystkich rzeczy, Guus Kuijer

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s