Post-Post

Post-Post

Trzecie konanie Europy.
Tej śmierci nadano już naukową nazwę i opisano wszystkie jej symptomy.
Nazwa brzmi groźnie- postmodernizm.
Kiedy zaczął się postmodernizm, stałem na peronie stacji w Otwocku i
przyglądałem się kundlom biegającym po placu zawalonym stertami węgla.
Postmodernistyczny wiatr szumiał jak zawsze,
postmodernistyczne kobiety z postmodernistycznymi siatkami
drzemały w pociągu na ławkach.
Popatrywałem zdumiony, że takie wielkie wydarzenie –
zmiana epok, konanie jednej i narodziny nowej – dokonuje się przy całkowitej niewiedzy.
Sięgnąłem po prasę i odetchnąłem z ulgą,
z kilku artykułów o sztuce i literaturze dowiedziałem się,
że właśnie zaczął się post-postmodernizm.
Przeżyłem dwie epoki!

Dziennik nieobyczajny, Rajmund Kalicki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s