3 minuty 7 sekund

3 minuty 7 sekund

Kiedy zdarza mi się zabrnąć w uliczkę, podziemne przejście,
stację metra lub ścieżkę w parku i usłyszeć dźwięki
natychmiast obejmujące rozproszone życie w całość
stoję i słucham.
Słucham i patrzę.
Patrzę i oddycham.
Oddycham i już mnie nie ma.
Zdarzył mi się w Amsterdamie saksofonista.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s