Zderzenie z wyobrażeniami

niewidzialne1
Kiedy siadamy na fotelu lub wjeżdżamy samochodem
w jakąś przeszkodę, wydaje nam się,
że otaczają nas trwałe, stałe i wyraźnie
zaznaczone granice, w istocie doświadczamy
wyłącznie skutków działania elektromagnetyzmu.
Dla malutkiego owada powietrze, którym oddychamy,
i w którym poruszamy się bez trudu, jest gęste
jak dla nas woda. on nie tyle lata co pływa w
cząsteczkowej zupie.A elektrony nie orbitują wokół
jądra atomowego, jak często przedstawia się
na modelach, bo elektron to tzw. chmura prawdopodobieństwa.
Niezależnie od tego, jak silnych użyjemy mikroskopów,
nie uda się nam uzyskać obrazu elektronu.
Na tym szczeblu rzeczywistość jest sama w sobie nieostra-
miejsce pewności zajmuje prawdopodobieństwo.
Na koniec pomyślmy o atomie. Wyobraźmy sobie okrągły
zadaszony stadion lekkoatletyczny z 65 tysiącami miejsc.
Załóżmy, że w samym środku stadionu na murawie leży pestka arbuza.
Oto jądro stadionu. Ściany wyobrażonego obiektu to otaczająca je chmura elektronów.

Od cyfr do czasu,David Blatner

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s