Przedświąteczne porządki

tichy
Po przejściu progu widzę przed sobą na ulicy stertę śmieci.
Od razu zauważam jakieś porozrzucane fotografie.
Tłumiąc zażenowanie, podchodzę bliżej żeby im się przyjrzeć.

To normalne, znowu kogoś wyrzucają, czyjeś życie.
Pozostał po nim nieczytelny strzęp, podobny do chitynowej skorupki,
jaka pozostała po komiwojażerze z Przemiany, który
zmienił się w robaka i zdechł, a potem gospodyni wymiotła go
do śmieci – nie zważając, że przecież był przedtem Gregorem Samsą.
Komputerowy botoks ma sprawić, że fotografia stanie się piękniejsza,
jakby wyblakłe brzegi eliminowały ją na zawsze ze społeczności obrazów.

Dno oka,Wojciech Nowicki

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s