Wolne miejsce przy stole

altruizm
Opiekowanie się rodziną i osobami blisko
z nami związanymi jest nagrodą samą w sobie.
Jeśli zjedzenie całego jedzenia ze stołu ma
być równie samolubne, jak podzielenie się nim
z głodnym nieznajomym, to nasz język stał się nieaktualny.
Ale dlaczego zadowolenie na widok, że nieznajomy się
posila, myli się z samolubstwem? Dlaczego altruizm nie
może być jak każda inna skłonność ludzka powodem przyjemności?
Doszliśmy od altruizmu jako poświęcenia,
które trudno wyjaśnić, do współczesnego rozumienia
jako zakorzenionego w opiekuńczości ssaków,
która sama dla siebie jest nagrodą.
Nasze mózgi zbudowane są tak, by łączyć nas z innymi,
byśmy mogli doświadczać ich bólu i radości.
Skoro George R. Price zabrnął poza granicę,
poświęcając zdrowie i dobrobyt na rzecz innych włóczęgów,
których ledwo znał, jego ostateczna desperacja jest zrozumiała.
Nie docenił on jednak hedonistycznej jakości altruizmu
pod adresem osób, na których nam zależy, a przecenił naszą
zdolność do hojności wobec nieznajomych. Ta druga jest poważnie
ograniczona, natomiast pierwsza nie zna granic.

W poszukiwaniu humanizmu wśród naczelnych,Frans de Waal

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s