Albo jesteś, albo cię nie ma

autonomia
Chciałabym wyjść, ale nie ma dokąd.
Tylko moja obecność nabiera wyraźnych konturów.
W jednej chwili odkryłam prawdę:
nic się już nie da zrobić-jestem.

/Olga Tokarczuk/
Postrzeganie odrębności odgrywa pozytywną rolę
w tworzeniu więzi z innymi. Dziecko, które rozwija
autonomię, potrafi zaangażować się w świat zewnętrzny.
To kluczowy moment traktowania innych ludzi z szacunkiem,
na skutek przyznania innym autonomii.
Akt taki nie dokonuje się raz na zawsze.
To raczej dar nieustannie ponawiany i odbierany
w miarę, jak zmieniają się uwarunkowania społeczne.
Trzeba tu powiedzieć jednak o kluczowej konsekwencji
dostrzegania autonomii: o akceptacji faktu,
że być może nie rozumie się drugiej osoby.
bez tego rozpadłaby się każda rodzina.
Komunikacja stałaby się całkowicie jednorodna,
a rodzice i dzieci przestaliby uczyć się nawzajem
ze swych odmiennych doświadczeń.
Ci, którym brakuje pewności siebie, nie potrafią
z reguły wyrażać uznania dla czyichś osiągnięć.
Bo przecież obdarzamy nauczycieli i lekarzy
autonomią, gdy uznajemy, że wiedzą, co robią,
jeśli nawet my sami tego nie rozumiemy.
Taką samą autonomię powinno się przyznawać
uczniom i pacjentom, albowiem wiedzą oni o
uczeniu się i o byciu chorym coś, czego nauczyciel
ani lekarz nie zdołają w pełni pojąć.

Szacunek w świecie nierówności,Richard Sennett

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s