To tylko sen

lazur1
O pustki oczu chłopięcych! Otchłanie
lazurów! Lazurów, choćby i ciemnych!
O pole bitwy, która się nie stanie!
Tabernakulum burz nadaremnych!

Lustrzane! Bez głębi, bez dali drżącej!
Jest w nich wszechświata krok daleki.
Lazur! Lazuru pustki tak dzwoniące
ogromnych pustek biblioteki.

Otchłanie oczu chłopięcych! Przełęcze!
Wodopój dusz, kiedy ogniami błysną!
Oazy! Aby każdy mógł pić i pić więcej
I aby pustką się zachłysnął…

Piję – na próżno. Wdech i wielki wydech!
I z krwi wzburzonej głuchy pogłos szału!
Tak zachłystywał się w nocy Dawidem,
ze snu go budząc, król Saul…

Marina Cwietajewa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s