κάθαρσις

katarsis
Chodź, pobawimy się w śmierć babuszki.
Ciągnęli słomki, kto będzie babuszką
.
Wierka wcieliła się w swoją babkę z chęcią.
Może dlatego, że dostała po niej imię.
Zawiązała wzorzystą chustę pod brodą i
położyła się w pustym korycie na wodę,
wydłubanym z olbrzymiego modrzewiowego kloca.
Trzymając suszone kwiatki, znieruchomiała patrząc w niebo.
Jedna z sióstr zamknęła jej oczy. Wtedy wszyscy zaczęli zawodzić.
Chmurce przeszedł dreszcz po plecach od rozdzierającego smutku pieśni.
Chciała uciec od tej udawanej, przerażającej zabawy, ale nie mogła
zrobić kroku w tył. Chciała widzieć babuszkę Wierę, ale zobaczyła
tatę i dziadka, jakby stali obok niej.
Zrobiło jej się tak smutno, że przyłączyła się do zawodzenia.
I udało jej się porządnie spłakać.
I wreszcie przypomniała sobie twarz mamy, najpierw oczy,
potem włosy i całą resztę.

Wojny dorosłych-historie dzieci,Patronat Honorowy Rzecznika Praw Dziecka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s