Koegzystencja

rybik cukrowy
-Co się stało Zuziu?
-Tu jest takie obrzydliwe coś!
-To tylko łezka. A tak naprawdę nazywa się rybik cukrowy.
-Jest obrzydliwy!
Mama chwyciła kawałek papieru, chwyciła łezkę i wrzuciła do ubikacji.
-Zabiłaś go?
-Coś ty! Łezki mieszkają w rurach. Lubią wodę.
-Dlaczego mamy w łazience robale? Przecież tu jest czyściutko?
-Już ci mówiłam, łezki mieszkają w rurach i czasami wychodzą sobie pozwiedzać.
-Ty je lubisz?
-Bo wiesz, one tak śmiesznie chodzą, jakby się czegoś bały. Jak kogoś usłyszą,
to przestają się ruszać, i udają, że ich nie ma.
Przekonana Zuzia kucnęła przy ubikacji.
-Powiedziałam mu, że jest obrzydliwy. Myślisz, że on się mnie bał?
-Przecież jesteś dla niego olbrzymem!
-Dam mu na imię Wojtuś. Wojtuś, przepraszam, po prostu się ciebie bałam,
bo się nie znaliśmy, ale już się nie boję.
Zuzia nachyliła się nad łezkami. Przypominały łzy i były błyszczące.
Zupełnie z bliska wyglądały jak kosmiczne roboty.
Szepnęła im dobranoc i pobiegła je narysować.

Zuzia,Malina Prześluga

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s