Zasłona Amsterdamu

Amsterdam
Okien nie zasłaniają firanki,
na komodach leżą babcine koronki i
wszędzie stoją bibeloty Delft.
W kościołach wiszą zakurzone Rembrandty i Bruegele, do których nich nie wzdycha.
I tylko w ławkach skrzypią stuletnie grzechy, nigdy nieodpuszczone.
Chcesz wyjść z gościny nasycony, przed wizytą zjedz w domu.
Nie dziw się, że gospodarze wyglądają nieco niedbale.
Każdy ubiera się jak mu wygodnie.
Gdy chodzisz po Amsterdamie blisko siedem tysięcy starych kamienic
odbija się w wodach kanałów.
Musisz się przez bardzo długi czas uczyć zapachu i wyglądu kanałów,
wtedy wśród mozaiki zapachów trafiasz we mgle i po drinku do domu.
Bo wystarczy postawić na tej ziemi pierwszy krok, aby poczuć dreszcz zaciekawienia.
I od razu wiadomo, że w Amsterdamie samochód przeszkadza!

Presja depresji,Marek Orzechowski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s