Wspólny posiłek

błąd
Skąd się Eryk wziął na świecie, nie wiedział nikt.
Bo przecież któż z nas może mieć stuprocentową pewność,
że nasi rodzice są rzeczywiście naszymi rodzicami.
Ileż to razy dziecko przerywa przy stole jedzenie,
jasnymi oczami wpatrując się w rodziców, z niemym pytaniem,
czy rzeczywiście jest ich dzieckiem.
Nawet najbardziej kochający ojciec, co jakiś czas uważnie
przygląda się twarzom swoich pociech, by się upewnić,
czy są do niego podobne. Twarz bowiem jest królewską
pieczęcią naszego pochodzenia.

Dolina radości,Stefan Chwin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s