Nadciąga otchłań

śnieg
Całą radość z ferii sprowadzam do łamigłówki,
jak spiąć logistykę najbliższych dwóch tygodni.
Każde odstępstwo od grafiku pruje delikatną
konstrukcję homeostazy domowej.
Otchłań czternastu dni robi mi tu pogrom.
Jeżeli szkolne wakacje mam za synonim klęski żywiołowej,
to przepaść między czasem, kiedy zjeżdżało się z górek po
śniegu na spodniach,  a         t e r a z                   jest głęboka.

Projekt matka,Małgorzata Łukowiak

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s