Skok

wspomnienia
Parli naprzód z zapamiętaniu, nie oglądając się za siebie.
Kto nie miał żagla, zastępował go prześcieradłem, chustą, strzępem szmaty.
Wiosłowano deskami, łopatami lub gołymi rękami.
Burty tłukły o siebie, zderzały się z trzaskiem,
łodzie pękały i rozsypywały się w kawałki.
Najpierw wyrzuciłem na brzeg walizkę.
Uchwyciłem się mocno wiotkich gałązek wierzby.
Łódź umknęła mi spod nóg, porwana impetem,
z jakim tamci gnali przed siebie.

Z powrotem,Zbigniew Batko

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s