Po drugiej stronie bibułki

bibuła
Gdybyśmy mieli cienką bibułkę
o grubości 1/16 milimetra,
którą właśnie przygotowaliśmy sobie do dekupażu,
i po niestosownym telefonie zdenerwowani
zaczęlibyśmy składać ją na pół, znów na pół,
jeszcze raz na pół i tak dalej.
A potem kiedy palce nie dawałyby rady,
tylko w myślach dalej kontynuowalibyśmy składanie,
żeby wreszcie osiągnąć spokój, przy pięćdziesiątym złożeniu.
Wtedy naprawdę moglibyśmy odetchnąć, bo nasz problem
oddaliłby się grubością złożonej bibułki ponad 64 miliony kilometrów !

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s