Po kawałku

narodziny
Niechże Pan napisze o tym, jak młody człowiek,
chłopiec sklepowy, gimnazjalista, student,
który został wychowany w poszanowaniu możnych,
hołdował cudzym myślom, dziękował za kawałek chleba,
biegał po korepetycjach, bił się z kolegami,
dręczył zwierzęta, lubił zjeść u bogatego krewniaka,
był nieszczery wobec Boga i ludzi bez najmniejszej
ku temu potrzeby, po prostu z powodu własnej nicości –
niech Pan napisze, jak ów młody człowiek kropla po kropli
wyciska z siebie niewolnika, aż wreszcie, zbudziwszy się
pewnego ranka, czuje, że w jego żyłach tętni ludzka krew.

Antoni Czechow

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s