Zejście z drzewa

wieczór
Leszek Kołakowski kilka lat przed śmiercią powiedział,
że przestał dawno temu czytać dwa rodzaje książek:
jeden rodzaj,który udowadnia istnienie Boga, i drugi,
który dowodzi Jego nieistnienia.
Jak wiadomo, na starość nawet diabeł
zaczyna uprawiać pewne praktyki religijne.
Mój stary stał się człowiekiem religijnym po doświadczeniu w Nigerii.
Raz do bungalowu włamali się napastnicy.
Zabili kolegę, stary był w kiblu.
Przez małe okno wyszedł i puścił się biegiem do buszu.
Tam wdrapał się na drzewo, przywiązał się paskiem i
spędził najważniejszą noc życia.
Zszedł z drzewa jako człowiek głęboko wierzący.

Zawsze nie ma nigdy,Jerzy Pilch

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s