Niewypowiedziane

niewypowiedziane1
Starał się wyrazić muzykę wieczoru,
szept skrzydeł nietoperza, cichy lot lelków,
skrzypienie derkacza i delikatne dudnienie bąka.
On pierwszy namalował chmarę komarów dźwięczących
w powietrzu i huczenie lecącego jak kula chrabąszcza.
Jemu chodziło o to, żeby wiatr na obrazie świszczał w
badylach zwiędłych słoneczników, dzwonił deszczem po szybach
i stukał wiadrem wiszącym u żurawia.
On robił obrazy, w których z gęstwi mgły miał z dolatywać
dźwięk dzwonka pocztowego i jęczeć w śród stepów drzemiących,
budząc senne, obmokłe dropie –
pisał o Chełmońskim jego przyjaciel Stanisław Witkiewicz.

Dwanaście srok za ogon,Stanisław Łubieński

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s