Naprawiacze świata

azyl
Przyzwyczajenie oczywiście
Uprawnienie z tytułu władzy
Prosimy o dobre traktowanie na co dzień
Pilnujemy żeby wszystko szło swoim porządkiem i
upraszamy o najlepsze traktowanie
Wzięłaś chociaż świeży ręcznik ?
Myślisz że nie poznaję swojego zapachu ?
Mnie się bezkarnie okłamuje
Wszystko by mogło być takie piękne
Potrzebne mi to ciepło płynące od dołu ku górze
Kochamy nasze życie i nienawidzimy go
Awansujemy bo tak się gorliwie przykładamy
Co roku trudniejsze egzamina co roku większe trudności
w porozumiewaniu się
Za wiele się żąda od chorego!
Piszemy wszyscy wszyscy piszą
Każesz Babce szukać Wnuka w zapuszczonych ruinach i zginąć
w tych ruinach
Babka ginie w ruinach poszukując wnuka
Nie Wnuk ginie lecz Babka rozumiesz ?
Precyzja pojęcie nieznane
Żadnego poczucia czasu
Ile trudu mnie kosztowało żeby nauczyć się tej czynności: dwanaście jedenaście dziesięć dziewięć
osiem siedem sześć pięć
cztery trzy
dwa
Teraz wyjmuję nogi z
wody!

Thomas Berhard

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s