Maska

puszczyk
Patrzyła na odbicie światła w moich oczach i czekała.

Pierś miała białą, pokrytą rudymi prążkami i gęsto cętkowaną.
Ta rudość przechodziła na boki szlary i głowę, tworząc rdzawą koronę.
Twarz niby w hełmie, blada, ascetyczna…
Oczy ciemne, głębokie i złowrogie.
Tak jak gdyby jakiś zaginiony rycerz skurczył się i zamienił w sowę.
Żadne z nas nie mogło odwrócić wzroku.
Jego twarz: maska makabryczna, pusta, zbolała niczym twarz topielca.

John Alec Baker „The Peregrine”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s