Praworządność

zniwa-blekitu
Pewien człowiek miał zaciekłego wroga
Jego synowie nie mogli już tego ścierpieć
Rzekli do swojej matki, która była stara i słaba
Pozwól się zabić z pożytkiem dla naszego ojca
Trupa jej podrzucono w domostwie wroga
Oskarżyli go o morderstwo i wyrok wykonano
Radca prawny rzekł
Czy morderca zostawia ciało w swoim obejściu?
Synowie uderzyli głową o ziemię
Potem głowy ich spadły
Nikt nie umiał piękniej
Zgodzić praworządności z obowiązkiem i
Miłością synowską

Kto uderzy w gong, Robert Stiller

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s