Skala miłości

ugodzona
Raz olbrzym o niebieskich oczach maleńką kobietkę pokochał,
a ona o domku marzyła maleńkim…
Pod oknem wonny powój, kwieciste barwne pęki…
Olbrzym kochał miłością olbrzymów,
miał ręce przydatne do wielkiego czynu,
nie zdołał spełnić marzenia…
Nie stanął domek maleńki, nikt nie otwiera drzwi,
pod oknem wonny powój nie rozkwitł w barwne pęki.
Raz olbrzym o niebieskich oczach maleńką kobietkę pokochał.
Kobietka mała, maleńka, kobietka łaknąca wygody
u boku olbrzyma osłabła wpół drogi.
I pożegnała go!…
Karzeł bogaty dom przed nią otworzył maleńki:
pod oknem wonny powój, kwieciste barwne pęki!…

Nâzım Hikmet Ran

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s