Przywilej

slask
I znowu w podróży czas w popielicach mgły
Znowu narody w walizkach na punktach granicznych
Proszę otworzyć torebkę, serce, wątrobę
Kamera prześwietli wszystko
Jest czuła jak kompas
Metaliczny dźwięk głosu należy uciszyć
Zrezygnować z żelaznych zasad na tę chwilę
Każdy jest podejrzany podnoszę do góry ręce
Pasażer nr 17 przestaje się do mnie uśmiechać
Z prawego płuca wyciągam agrafkę
Z myśli klucze spinacze i stalową wolę
Za chwilę wszystko jest w porządku
Siedzimy obok siebie jak gdyby nigdy nic
Nasz wiek jest przywilejem wszelkiej adaptacji
Zamknięci szczelnie jak puszka sardynek
Płyniemy nad światem w oleju powietrza
I znowu w podróży w popielicach mgły

Ewa Lipska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s