Pewność?

ulotne
To była zaiste dolce vita, jak przypominam dziś,
po ruinie drugiej wojny, tę ówczesną egzystencję!
Jej harmonijna trwałość wynikała z nie spisanego
kontraktu społecznego, którym ustalono przed wieloma
pokoleniami hierarchię w mieście spraw i ludzi,
dotrzymując jej nadal, choć tymczasem wokół tyle się
zmieniło i przestało być pruskie, a stało się polskie.
Bez dnia przerwy, wszyscy nadal jęli się stosować między
sobą te same reguły gry o życie, oparte na pewności bytu wobec prawa.
Gdy Hakata nakłoniła Berlin do wydania ustawy o zakazie
budowania się Polakom i Drzymała na swej parceli zamieszkał
w wozie na kołach – prawo dopilnowało, żeby mu się nic złego
nie działo, skoro w ustawie o kołach nie był mowy.
Ileż więc lepszego i pewniejszego należało się spodziewać
od życia teraz, kiedy urządzali je sobie Polacy, jak sami chcieli?

Fidrek,Jerzy Waldorff

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s