Psarskie z lotu ptaka

szuflady
Wkurzyłem się jak ptak tokujący
Oburzyłem się aż zanadto
Ale co mi grozi jeśli pokochałem
Obleczenie wody
Wyniesienie drzew
Spolegliwość ludzi
Co mi tam probostwa
Co mi tam podziały ludzi
Aż nadto poznałem łatwość
Wandy i Adama
Aż nadto posłuchałem
tych którzy chcieli się otworzyć
Nie proszę bo to żadna siła
Żądam postrzegania LUDZI
Żądam cierpliwości dla DZIAŁAŃ
Żądam bycia bardziej niż wydaje się MOŻLIWYM

Przepraszam Wandę i Adama
ale przecież trzeba czasem
coś wrzucić do ogniska!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s