Skrzynka

piora-rozliczone
MOJE PIÓRO WRZUĆCIE DO WISŁY
MOJE CIAŁO NA CZTERY WIATRY
MOJE SERCE DO SKRZYNKI POCZTOWEJ

Przez całą niedzielę przez jego pokój płynął potok ludzki
Czytelnicy przyszli pożegnać się ze swoim poetą
Przechodzili w milczeniu, klękali, pochylali głowy, płakali
Ktoś wziął sobie na pamiątkę pióro
To samo, którym pisał wszystkie swoje wiersze
To, którym lekarz pogotowia wypisał akt zgonu
To było jedyne pożegnanie Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego
Na inne nie pozwolono…

CHCIAŁBYM WIĘCEJ PTAKÓW
DRZEW Z PTAKAMI
WIĘCEJ BLASKÓW, GWIAZD, OBŁOKÓW
TRZCIN, KACZEK NA WODZIE
I UCHWYCIĆ TO WSZYSTKO RĘKAMI
UCAŁOWAĆ TO WSZYSTKO USTAMI
I TAK ZAJŚĆ, JAK SŁOŃCE ZACHODZI

Zielony Konstanty,Kira Gałczyńska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s