Nie później

moze-juz
Opatrzność bogów pozwoliła mi uniknąć śmieszności.
Nie napisałam wiersza o rozpaczy piękna.
Stojąc na Golden Gate Bridge usiłowałam zapiąć płaszcz,
aby oczom odwrócić uwagę.
Uniknąwszy śmieszności, nie mogę oprzeć się milczeniu.
Na Twój pogrzeb przypadł mój kolejny lot.
Ty startowałeś z siebie. Ja z lotniska w Denver w Colorado.
Moi przyjaciele patrzyli do góry. Twoi patrzyli w dół.
Jesteśmy na północy. Autobus zbłądził.
Sorry, nic się nie stało tylko skończył się świat.
Stoimy nad p rz e p a ś c ią !

Ewa Lipska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s