Poprzednik ub(E)ra

prostytutka
Zostałem bez środków do życia, z żoną i dwójką dzieci.
Na szczęście stan wojenny nie pozbawił mnie samochodu.
Woziłem zarobkowo przypadkowych przechodniów.
Pewna pasażerka zapytała:
– Chcesz zarobić?
– Nie chcę, ale muszę.
– Będziesz przyjeżdżał po mnie na jedenastą, zawieziesz do kosmetyczki, pójdziemy razem na obiad, potem wracasz do dzieci, a ja o stosownej porze
zadzwonię i masz zjawić się pod moim domem.
– No tak, ale co to za praca?
– Chłopcze, jestem kurwą.

Tekściarz,Krzysztof Dzikowski

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s