Kurka wodna!

schron.jpg
Jako Poznaniak jestem absolutnie sprysznicowany taką książką!

W PRL-u nie było mowy o oszczędzaniu wody,
TANIEGO JAK BARSZCZ! Nie mierzono nawet zużycia
wody w przemyśle czy w gospodarstwach domowych.
Woda LAŁA SIĘ STRUMIENIAMI,a wodociągi kombinowały,
jak utrzymać dostawy wody wiecznie nienasyconego miasta.
Czas wyjątkowej mobilizacji następował w okresie
Międzynarodowych Targów Poznańskich.
Zalewano wówczas sztucznie wodą rzeczną
każdy skrawek dębińskiego ujęcia.
Wylewano ja nawet na drogi dojazdowe i
wtłaczano do starego bunkra.
JAK NAJWIĘCEJ WODY W JAK NAJKRÓTSZYM CZASIE!
Nikt się nie martwił, że tak pozyskana kranówka,
była niesmaczna, gdyż dla pozbycia się z niej bakterii
dawkowano o wiele więcej chloru.
Ale w opinii władz centralnych KIEROWNICTWO odniosło sukces.

Nie znajduję słów uznania dla niezwykłego wydania
150 LAT WODNEJ TRADYCJI poświęconemu
przedsiębiorstwu wodociągowo-kanalizacyjnemu w Poznaniu

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s