Wolni Klucznicy

cyrkowna
Wychodziliśmy ze szkoły o wpół do dwunastej, wpół do pierwszej.
Większość z nas wracała do domu. Wracaliśmy powoli, gadając z kolegami i
odprowadzając się nawzajem po kilka razy. Byliśmy dziećmi „z kluczami na szyi”.
Mieliśmy absolutny zakaz otwierania komukolwiek – nawet listonoszowi.
Bardzo nam podobał się czechosłowacki film : NIKTO NE JE DOMA, którego bohater
samotnie spędzał w mieszkaniu całe godziny, a jak ktoś dzwonił do drzwi odpowiadał: Nikogo nie ma w domu!
Czekając na rodziców odrabialiśmy lekcje i czytaliśmy:
Niziurskiego, Szklarskiego, Nienackiego, Siesicką, Musierowicz, Centkiewiczów.
Po odrobieniu lekcji i zjedzeniu obiadu mogliśmy wyjść na podwórka.
CUDOWNE MAGICZNE MIEJSCE. Nie przechodząc żadnej jezdni,mogliśmy wędrować między podwórkami, nawet całkiem daleko. I tak było całymi godzinami!

Zielone pomarańcze czyli PRL dla dzieci,Aneta Górnicka-Boratyńska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s