Śpiew i gwizd z Polski

niewytłumaczalne
W jej kuferku były sterylne igły.
Marlene oplatała je kosmykami włosów.
Naciągała i wbijała w skórę głowy.
Dzięki temu twarz wydawała się jej gładsza.
Potem rany smarowała antybiotykiem. Przeciw zakażeniu.
W 1966 roku Marlene Dietrich wystąpiła w hali Stoczni Gdańskiej.
Halę zapełnił sześciotysięczny tłum.
Na konferencji prasowej Marlene oświadczyła, że wprawdzie
jest przyzwyczajona do występów nawet w warunkach frontowych,
jednakże na następne występy musi zabrać rozkład jazdy pociągów,
aby przerywać śpiew, gdy w pobliżu przejeżdżać będzie pociąg.

Marlene,Angelika Kuźniak

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s