Bez pardonu

plenerowy ul
Razem z mamą przemierzałem ścierniska,
pedałując co sił w nogach na zabawkowym rowerze,
żeby zawieźć kanapki i świeżo paloną kawę tacie,
który młócił zboże. Najbardziej kusiły mnie maszyny,
ale kiedy dostałem konia, ważniejsze stały się zwierzęta.
Nauczyłem się znajdować samodzielnie pożywienie,
spać na zewnątrz w czterdziestostopniowym mrozie,
orientacji w terenie, ustawiać sidła, przygotować
haczyki wędkarskie z kości i drewna.

Uważam że, małe gospodarstwo to NAJLEPSZA SZKOŁA!
Ciekawym pomysłem jest wspólne uprawianie
ziemi w mieście i dzielenie się plonami!
Większość z nas potrafi korzystać z Google,
płacić rachunki przez komórkę, zaplanować treningi.

Ilu z nas wie jednak, jak zbierać nasiona w ogrodzie,
uciąć głowę kurze lub rozpalić ognisko w lesie?

Uwierzcie! Samowystarczalność w każdej postaci to
ŹRÓDŁO WIELKIEJ SATYSFAKCJI I UMOCNIENIE POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI!

Żyj jak rolnik,Niklas Kämpargård

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s