Poplamione dowody

spalenie
Są umowy potajemnie spisane w górach
są obłąkani skazańcy co pogubili towarzyszy
zaprowadzę was teraz rzutem Merkatora na zachód
na płaskowyż do fabryki karoserii samochodowych
świta, pofalowana blacha dachów pokryta jest szronem
jak również zimne kominy i łańcuchy długiego ogrodzenia
po Division Street sunie pierwszy poranny trolejbus
wyrzuca z siebie ludzi w czapkach z rozpiętymi kurtkami nie są to robotnicy.
budzą się ze snu pikieciarze leżący przy koksownikach
budzą się ze snu gliniarze w swoich samochodach wycierają zapocone szyby.
drugi trolejbus jedzie po Division Street wyrzuca z siebie robotników ale robotników tylko na pierwszy rzut oka bo jakoś niepodobnych do strajkujących ludzi co gromadzą się niepewnie przed główną bramą fabryki karoserii samochodowych
gliny telefonują z narożnych budek telefonicznych trzeci trolejbus poranka nadjeżdża zgrzytając kołami wysiadają nowi przybysze widać
na ich twarzach determinację nowo nabytą lojalność dla nowej sprawy w niespokojnych chytrych oczach na brudnych kurtkach plamy jak medale

E. L. Doctorov

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s