Irytacja

syzyfem.jpg
Jak listek ledwo przylepiony do gałęzi
Drżący niecierpliwie na wietrze
Gotowy dać się porwać
Przecież nie po to wyjeżdżasz żeby wrócić
Żeby wszystko było jak przedtem zgodnie z planem
Nie ma sensu planować dla człowieka którym będziesz
Na końcu podróży
Co mnie prowadzi samo się układa
Nikt mnie nie wypychał na pielgrzymkę
w poszukiwaniu znaków

Oczy czarne Oczy niebieskie/Maria Wiernikowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s