Kamienie

Mistrz
Schowałam się w okrągłej budowli i obserwowałam krople deszczu
przez jedyne okienko. Okazało się, że to tutaj w Najera dzielny Roland
pojedynkował się z wodzem Maurów, olbrzymem o imieniu Ferragut.
Walczyli aż do zmroku. Ciemnoskóry zaproponował odpoczynek.
Roland podłożył mu pod głowę kamień. Ferragut zwierzył się, że jest
nie do zranienia z wyjątkiem pępka. Nazajutrz Roland wsadził mu lancę
prosto w pępek. Pielgrzymi, nie wiedzieć czemu, układają w pobliskim
wąwozie pryzmy z kamieni. Może to poduszki dla Ferraguta?

Z drogi do Santiago de Compostela

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s