Blaszki z dziurkami

metalowe klocki1
Zaszliśmy pod sam ogromny pałac, tak mi się przynajmniej wtedy wydawało,
który okazał się domem towarowym. Chyba wtedy największym w całej Warszawie.
Miał kilka pięter, szerokie schody, ogromne okna.
I dział z zabawkami. Moją uwagę szczególnie zwróciły
zestawy modeli do składania, Meccano.
Różne konstrukcje z metalowych elementów, takich płaskich blaszek z dziurkami, śrubek, nakładek. Na środku sali stał taki wysoki, ogromny model,
wydawało mi się, że do samego sufitu.
„I co na to powiesz?”, spytała mnie Stefa.
Powiedziałem, że to najpiękniejsza rzecz, jaką widziałem w życiu.
„Nie stać nas, żeby kupić taki, ale Dom dostał w prezencie mały zestaw.
Popatrz sobie, żebyś wiedział, co można z tego zbudować, jak to wszystko działa”.
Potem, kiedy w szkole rozkręciłem budzik i zadzwonił na lekcji,
nauczyciel wezwał ją do siebie, a ona skrzyczała mnie tylko trochę.
Dużo w Domu naprawiałem. Stefa czasem zostawiała mnie samego z zepsutymi sprzętami, nie mówiła, jak co naprawić, po prostu przynosiła niesprawną rzecz.
Mówiła tylko: „Polegam na tobie”.
Ty wiesz, co to znaczyło, że ona polegała na mnie?
Przecież ze mnie było takie liche nic.

Pani Stefa,Magdalena Kicińska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s