Afganistan

Obdarci z dumy

suszenie-melodii
Wyprowadzono wojska z Afganistanu.
Ja przeżyłem i myślałem, że wszyscy, którzy przez to
przeszli, zasługują na miano bohaterów.
Tymczasem wracamy do Ojczyzny, a Ojczyzny nie ma!
Zwalili na nas wszystko: i Afganistan, i Wilno, i Baku.
Niebezpiecznie było chodzić w mundurze po mieście.
Za pensję oficera można było kupić dziesięć bochenków chleba.
Pies musiał jeść ser zamiast mięsa, całymi tygodniami jedliśmy kaszę.
Razem ze mną zasuwali doktoranci, lekarze, chirurdzy, pianiści z filharmonii.
Nauczyłem się układać kafelki i wstawiać drzwi pancerne.
Zaczął się biznes. Dwóch dobiło targu: jeden kupi od drugiego cysternę wina.
Potem jeden idzie szukać pieniędzy, a drugi myśli, skąd wytrzasnąć cysternę wina.
TO I DOWCIP I PRAWDA!
Ja też takich widywałem:
PRZYSZEDŁ W PODARTYCH DRESACH
A CHCIAŁ SPRZEDAĆ HELIKOPTER…

Koniec czerwonego człowieka,Swietłana Aleksijewicz

Reklamy

Czego nie ma

afganistan
Powinno być trzydzieści łóżek, a leżało trzystu chorych.
Ostrzyżeni na zero, a sypały się z nich wszy.
Afgańczycy chodzili w naszych szpitalnych piżamach,
z naszymi prześcieradłami zamiast turbanów.
Tak nasi wszystko sprzedawali. Nie potępiam ich.
Umierali za trzy ruble miesięcznie.
Dostawali do jedzenia mięso z robakami, zrudziałe ryby.
Wszyscy u nas mieli szkorbut, mnie wypadły przednie zęby.
Sprzedawali koce i kupowali haszysz.
Sprzedawali broń, naboje, żeby tamci ich potem zabijali
tymi samymi nabojami.
Kupowali za to czekoladę… paszteciki.

Cynkowi chłopcy,Swietłana Aleksijewicz

Męska kolejność

zderzenie
Tam, gdzie długa tradycja plemienna, gdzie język jest poezją
i niewielu potrafi czytać i pisać, a mimo to są osoby
niepiśmienne recytujące z pamięci poetów i
władające językami obcymi, najważniejsze są wspólne wyobrażenia.
Władzę od zawsze sprawują ci, którzy panują nad
kobiecym ciałem, a co za tym idzie- także nad prokreacją.
W starym afgańskim wyrażeniu ZAN-ZAR-ZANIM –
KOBIETA-ZŁOTO-ZIEMIA streszcza się nieustająca groźba
utraty przez mężczyznę jego własności,
która od zarania dziejów stanowiła główną przyczynę
sięgania po broń.

Chłopczyce z Kabulu,Jenny Nordberg

Jednym tchem

afganka
Chciałabym być dowolną rzeczą na tym świecie
Tylko nie kobietą
Mogłabym być papugą
Mogłabym być owcą
Mogłabym być jeleniem
Żyjącym na drzewie wróblem
Byle nie afgańską kobietą.

– większość małżeństw zawierana jest z przymusu.
– honorowe zabójstwa nie należą do rzadkości
– wymiar sprawiedliwości w rozsądzaniu gwałtów
sprowadza się często do poślubienia gwałciciela
– aby uwolnić się od przemocy, kobiety uciekają się do samospaleń
– córka nadal stanowi realną walutę stosowaną do spłacania długów

Chłopczyce z Kabulu,Jenny Nordberg