afirmacja

Zapałki w rękach dzieci

zabawa
Każdy uczeń dostawał pudełko zapałek i
tubkę kleju. Każdy miał stworzyć jakąś konstrukcję.
Przygotowane były nagrody: za najwyższą, najdłuższą,
najbardziej estetyczną oraz najgłupszą.
Najgorętsza walka toczyła się zawsze o tę ostatnią nagrodę.
Następnego dnia zabieraliśmy nasze dzieła na tyły szkoły i
po kolei puszczaliśmy z dymem zapałczane majstersztyki.
Patrzeliśmy zahipnotyzowani, jak materia przemienia się w energię –
jak coś przechodzi w nic. Jak pomysł zrodzony w naszej wyobraźni,
a następnie wprowadzony w życie, staje się jedynie wspomnieniem.

Kilka uwag na temat życia,Robert Fulghum

Reklamy

Dostęp do konta

widzenia
Wypytują o życie
nie tylko Himilsbacha
I każdemu jak Pan Janek
mówię co innego
Bo nie można i trzeba
wiedzieć, że się nie da
Pierdolić jak telewizja
żeby dobrze sprzedać
Zakładam i planuję
wycieczkę niewidomego
Pląsam i podryguję
według zasad głuchego
Nawet mam w sobie jeszcze
jeszcze dużo miejsca
Bo głowie jestem dłużnikiem
a w mowie spadkobiercą

Musiał zapomnieć

akord
W tym wieku teoretycznie powinien służyć w wojsku…

Stwierdzono jednak, że się nie nadaje, i dostał odroczenie.
Jeśli przybierze na wadze, to niewykluczone, że troszczący się o
interesy Francji minister zawaha się i nie odzieje w mundur młodzieńca,
który potrafi ubrać we francuskie mundury kobiety całego świata.
„Po śmierci Christiana Diora, czułem pustkę, taką samą, jakiej
doświadczyłem po pierwszej kolekcji.
To nie była pustka strachu, lecz nicości.
Doznałem pewnego rodzaju obawy, myśląc, że nie ma już nikogo,
kto by mi powiedział: to jest dobre, a to jest złe.
Po raz pierwszy zrozumiałem znaczenie estetyki.”
Żeby żyć musiał znów nauczyć się marzyć.
Osiem lat wcześniej napisał:
Musisz być bogaty
Musisz być światowcem, by kobiety
Które wybierzesz na ofiary
Miały mnóstwo klejnotów.
Pieniądz jest potrzebą miłości
Twoje kochanki będą fortunami
Biedacy nie dostarczą ci przyjemności.

Yves Saint Laurent,Laurence Benaïm

Afirmacja mody

choroba serca1
Kiedy miałam czternaście lat,
zrobiłam baleriny z tenisówek i pokruszonych
bombek zdjętych z choinki.
Tenisówki obszyte ręcznie atłasową tasiemką
wyciągniętą z bukietu kwiatów i posmarowane
butaprenem i zanurzone w pyle bombek.
Po tym w ruch poszły prześcieradła i ręczniki frotte.
Chodziłam w bluzie z żółtych ręczników i
w czerwonych spodniach z ufarbowanego w garnku prześcieradła.
Koc zamieniłam w marynarkę.
Może sklepy świeciły pustkami,
ale ja chodziłam doskonale ubrana!
Stefano Dominella, prezes Alta Moda Alta Roma,
dwa dni po pokazie na Schodach Hiszpańskich powiedział:
„Słuchaj, masz swoje DNA, masz swój kod.
Rób dalej to, co robisz, i nie zmieniaj się.”

Życie to bajka,Ewa Minge

Czy każdy?

cyklopka.jpg
Którędy się idzie, by zejść na manowce?
Czy mańkut z natury już jest lewicowcem?
Skąd wiedzą sąsiedzi, czym chata bogata?
Czy cyrk to jest sztuka, czy raczej oświata?
Czy wszystkie drabiny należą do drabów?
Dlaczego babiarze udają nababów?
Czy każdy podatnik to człowiek podatny?
Czy pijak to człowiek, czy sektor prywatny?
Czy kolarz każdego potrafi kołować?
Dlaczego Rymkiewicz się nie chce rymować?
Czy każdy, kto orze – od razu jest chłop?
Dlaczego na listach pisuje się Ob?
Dlaczego, kolego?
Ja pytam – dlaczego?
Dlaczego łodzianie źle mówią o Łodzi?
Czy ktoś, kto jest świnia, od małpy pochodzi?
Czy dużo na świecie jest Chinek blondynek?
Dlaczego nie bywa z głowami sardynek?
Czy Budrys i Bryndas to krewni Brandysa?
Czy Nysa po polsku brzmi ładniej niż Nissa?
Dlaczego trzech bubków to zaraz ekipa?
Kto pierwszy powiedział, że wszystko jest „lipa”?
Gdzie można najłatwiej żyć z samych zaliczek?
Czy dostać po zębach to też jest policzek?
Gdzie diabeł nie może? Czy komar to ssak?
Dlaczego każdemu pieniędzy wciąż brak?
Dlaczego, kolego?
Ja pytam – dlaczego?

Jan Brzechwa

Sprawdzian z fizyki

Alicja i lustro
Jaką część wszechświata możesz uchwycić
pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym?
Może o wiele większą, niż ci się wydaje.
Odległe obszary kosmosu mogą znajdować się
nie dalej niż o milimetr od ciebie.
Całe wszechświaty mogą być w zasięgu twojej dłoni.
Możliwe, że porozumiewasz się z nimi
za pomocą najbardziej zwyczajnej
ze wszystkich sił – grawitacji.

Powrót do zmysłów,Stanley H. Block

Za każdym razem

odlot (2)
Na pustej nigdy nie koszonej działce,
na końcu naszej ulicy mieszkał wielki bawół.
Przeważnie nie zwracał uwagi na przechodzących,
chyba że się zatrzymywaliśmy i prosiliśmy o radę.
Wówczas podchodził do nas wolno, podnosił kopyto i
po prostu wskazywał właściwy kierunek.
Jednak nigdy nie mówił, co wskazuje, ani jak daleko mamy iść,
ani co właściwie mamy zrobić, gdy już dotrzemy na miejsce.
To było zbyt denerwujące dla większości z nas i
z czasem nikomu już nie przychodziło do głowy, aby się go poradzić.
Szkoda, bo zawsze, gdy poszliśmy w kierunku, który wskazał kopytem,
byliśmy zaskoczeni, uradowani i zachwyceni tym, co znaleźliśmy.
I za każdym razem powtarzaliśmy:
„Skąd on to wiedział?”.

Opowieści z najdalszych przedmieść, Shaun Tan