akceleracja

TEATRALIA w Legionowie

wyjście.jpg
Kiedy budzi się Wiosna budzi się we mnie
LEGIONOWO i Adam Aksamit!
Dlaczego?
Bo chciałbym wszystkich moich wychowanków teatralnych zawieść
na warsztaty, które prowadzi A.A./wybaczcie skojarzenia/.
I jest moim marzeniem, dostać płytę DVD z nagraniem
WIELKICH TEATRALIOWYCH trzyletniej edycji tego wydarzenia!
Mam cichą nadzieję, że LEGIONOWO i TEATRALIA wykroją
na pustyni edukacyjnej OAZĘ:
myślenia, dialogu, konfrontacji i walki o
SŁOWO, OBRAZ i …niech
podpowiedzą sami, bo są do tego przeznaczeni!

absolutnie przekonany zwolennik tego festiwalu!!!

Uwolnione stopy

Mao rajfur
Urodziła się jako Li Shumeng w rolniczej prowincji Szantung.
Ojciec był bednarzem, który dla przyjemności bił żonę.
Żona z kolei bijała córkę.
Zgodnie z tradycją, miała stopy skrępowane,
co znaczyło,że nie została stworzona do pracy, tylko do małżeństwa!
Li Shumeng zrzuciła bandaże, chociaż już zawsze poruszała się utykając.
Chroniąc się u dziadka przybrała imię Yunhe – Żuraw wśród chmur.
Nauczona doświadczeniem, że mężczyźni są najlepszą drogą do awansu społecznego,
poślubia krytyka filmowego Tang Na. Ale cóż warta jest opinia jakiegoś skryby? Yunhe znowu wyrusza w drogę pozostawiwszy Tanga Na wiedząc, że:
UDZIAŁ MĘŻCZYZNY W HISTORII OGRANICZA SIĘ DO KROPLI NASIENIA!
Wszystko ją kieruje do komunistycznej bazy na północnym wschodzie.
Wiele dziewczyn tam podążało, aby uniknąć zaaranżowanego małżeństwa,
wymknąć się spod rodzinnej kontroli, rozpocząć studia, albo by zaspokoić własną ciekawość! Szanghaj uchodził za przodujące miasto pod względem emancypacji.
To miasto było chińską wersją ducha podboju panującego na Dzikim Zachodzie!

Kobiety dyktatorów,Diane Ducret

Pielęgnacja

firanki
Araujo ma chód, akcent i mądrość
starego Murzyna ze świątyni candoble.
Przyjaźnimy się od ponad dwudziestu lat,
ale wciąż nie mam pewności, czy jego wygląd
jest naturalny, czy po prostu z zawodową rzetelnością
nieustannie go pielęgnuję jako kamuflaż,
aby ukryć, że podczas rozmowy prowadzi
wnikliwą obserwacją otoczenia.

Klawisze,Drauzio Varella

Zakres obowiązków

wycinek.jpg
Moja sekretarka należy do tych, które biorą bardzo
poważnie swoje obowiązki.
Oznacza to przekraczanie granic, zajmowanie terytoriów.
Spędzam z nią cały dzień na walce o zakres naszych działań.
Wymiana min i kontrmin, wychodzeń i cofań, aresztów i uwolnień.
Ale ona ma czas na wszystko i jeszcze chce skrupulatnie wykonywać to,
co ma do zrobienia. Nie ma dnia, żeby nie pucowała słów,
czyści je, omiata, układa na odpowiednich półkach,
przygotowuje i stroi do codziennych funkcji.
Jeżeli zjawia mi się na ustach jakiś przymiotnik,
z ołówkiem w ręku ona chwyta go, zabija, nie dając czasu,
by przystosować go do reszty zdania.
Gdybym chociaż na chwilę zostawił ją samą,
z wściekłością wyrzuciłaby do kosza wszystkie kartki.

Prace biurowe,Julio Cortazar

Gramatyka wystarczająca

warstwy-kurzu
Gorący i wyschnięty kwiat który

Wachluje mądre płomienie i błaga
O przebaczenie moce ciemne i potężne
Sprzeciwi się teraz mej nagiej woli
I zmusi mnie w regiony rozpaczy
Wiersz skomponował program komputerowy RACTER.
Serię wierszy i krótkich esejów wyprodukowanych przez
ten program opublikowano w roku 1984 pod tytułem
Broda policjanta jest na wpół zbudowana.
Komputer zaprogramowano na wyszukiwanie słów gramatycznie
pasujących do siebie. Miał wprowadzony słownik języka angielskiego,
który podawał , jaką częścią mowy jest dane słowo.
Komputer kontrolował, czy dane słowo pasuje gramatycznie
do poprzedniego losowo wybranego słowa.
Ludzki umysł wydaje się tak skonstruowany, że zakłada istnienie
prób porozumienia ze strony innych ludzi.
Zadajemy sobie stale pytanie: Co on chce przez to powiedzieć?
Spędzamy wiele czasu, usiłując przeniknąć do umysłów innych.
Jesteśmy tak przesiąknięci tym sposobem postrzegania świata,
że łatwo przenosimy go na zwierzęta, a nawet na przedmioty.

Pchły,plotki a ewolucja języka,Robin Dunbar

Jak potrzymać Niebo?

aerozel
Trzymany na dłoni, materiał ten zdaje się nic nie ważyć
i rozmywa się na krawędziach, tak że nie sposób określić,
gdzie kończy się przedmiot, a zaczyna powietrze.
A do tego niezwykły błękitny odcień.
Materiał ten nie powinien odejść w zapomnienie
ani zostać elementem akceleratora cząstek.
Dziwne wydaje się, że medale wciąż wykonujemy ze
złota, srebra i brązu.
Jeśli bowiem kiedykolwiek poznaliśmy materiał
uosabiający ludzką zdolność spoglądania w górę i
namysłu nad tym, kim jesteśmy, zdolność do badania
czeluści Układu Słonecznego, a zarazem rozważania
kruchości ludzkiego istnienia,to jest nim właśnie
błękitny jak niebo aerożel.

W samej rzeczy,Mark Miodownik

Kole_sie byli cool!

moja partia
Nasz wiek pary i elektryczności, nasz wiek najwyższego rozwoju ducha ludzkiego,
nasz tak wychwalany „wiek dziewiętnasty” zasługuje również
sprawiedliwie na miano wieku chorób nerwowych i osłabienia nerwowego.
Utrapień, które dręczyły chcących żyć spokojnie obywateli było wiele:
jaskrawe elektryczne światło, od którego bolała głowa, żelazna kolej,
śmierdzące benzyną automobile, a także rowerzyści.
Ci ostatni były to prawdziwe zakały miasta.
Mknęli po parkach i ulicach we wszystkich kierunkach świata, potrącali
przechodniów i znikali za rogiem jak gdyby nigdy nic.
By jakoś ukrócić ten żywioł na kółkach w 1899 roku w Rzeszowie
wydano Regulamin jazdy na kole :
Koło każdego typu uważa się pod względem przepisów policyjnych za wóz lekki…
Nie wolno w obrębie miasta Rzeszowa:
a. jeździć w ogrodach publicznych, po drogach i chodnikach przeznaczonych dla pieszych, po ulicach i placach targowych podczas targów, w dzień Wszystkich Świętych i w dzień zaduszny, po placach przeznaczonych dla ćwiczeń wojskowych,
b. prowadzić koła przez chodniki
c. jeździć po ulicach kilku osobom koło siebie,
d. brać ze sobą na koło małe dzieci,
e. przywiązywać psów do koła.
Nie wolno jechać szybko, to jest w tempie przewyższającym chyżość raźnego kłusu koni.
Na wezwanie organów policyi winien każdy kolarz zsiąść z koła i wylegitymować się kartą legitymacyjną, paszportem, kartą wizytową itp. Jeżeli nie może się wylegitymować, winien udać się ze strażą do najbliższego lokalu władzy bezpieczeństwa i tam na żądanie złożyć koło, celem zabezpieczenia grzywny.

Magistrat królewskiego wolnego miasta. Rzeszów, dnia 25 kwietnia 1899.