alkohol

Niemal natychmiast

zakazy
po zniesieniu prohibicji w USA zostały założone
pierwsze grupy AA przez dwóch mężczyzn, anonimowych
nawet po śmierci, opisywanych jako „nieuleczalni pijacy”.
Skądinąd wiadomo, że byli to makler z Nowego Jorku i chirurg z Ohio.
To oni uznali, że alkoholicy starający się zerwać z nałogiem
potrzebują sekretnego bractwa, na wzór masonerii, aby zastąpić
towarzyszy z tawerny wspaniałymi towarzyszami z antytawerny.
Aby złożyć sobie nawzajem przysięgę wierności, bronić tożsamości i więzi.
Ośrodki odwykowe to szybko rozwijająca się branża,
wycieczka po ich stronach internetowych przypomina
przeglądanie działu podróżniczego „Timesa”.
Wilfrid Sheed opisuje to krótko:
Za zaprzestanie picia zapłaciłem jedynie cenę w postaci
najlepszych minut dnia i najlepszych lat życia.
Odrzuciwszy gorzałkę, miałem wrażenie jakbym siedział
w galerii sztuki i obserwował, jak pracownicy wynoszą
kolejne obrazy, aż w końcu zostały same gołe ściany.

Czytanie o alkoholu nie szkodzi zdrowiu,Barbara Holland

Reklamy

Trudno konkurować z …

wybor
Poświęcam ten wpis koneserowi nie TEATRU, nie FILMU,

ale REKLAMY i PRODUKCJI – Markowi Kondratowi

Zgadnijcie, kto jest wrogiem lasów,
podłym ojcem niechcianych dzieci,
przyczyną blokowania rzeki butwiejącym drewnem,
jałowienia nie uprawianej, erodującej po powodziach gleby
Któż to, któż, zgadnijcie, jest tym nienasyconym niszczycielem
najpierw drwala z pokiereszowanymi palcami,
potem niewolnika ręcznego tartaku, o wysuszonych, spękanych dłoniach,
przy których część palców jest tylko wspomnieniem
Cóż to za żarłok nigdy nie ma dość świeżego drewna?
Największym wrogiem jest wytwórnia papieru. Dla drwali drewna w lesie zawsze wystarczy, ale nie wystarczy go na produkcję ilości papieru, o jakiej zdaje się marzyć spółka . I gdy zabrakło wielkich kłód do spławiania, bo nic tam już nie rosło spółka przeniosła się z interesem dalej, z biegiem rzeki. Co pozostało?
Poharatany brzeg rzeki i budynki: tartak, w którym ktoś wytłukł wszystkie szyby, hotelik dla prostytutek z tancbudą na dole, pokojem do gry w bingo na pieniądze, z okna którego roztaczał się widok na krnąbrną rzekę; parę typowych domów mieszkalnych z grubych bali i kościół — katolicki, bo służył kanadyjskim Francuzom, bo nigdy nie mógł konkurować pod względem popularności z domem publicznym, tancbudą, a nawet z grą w bingo.

Regulamin tłoczni win,John Irving

Chemia USA? Czyżby?

doladowanie
Mieszkańcy miast przestali się kąpać i
napełnili wanny mieszaninami spirytusu zbożowego,
cytryn, skórki pomarańczowej, jagód jałowca i wszystkiego,
co mieli pod ręką. Mężczyźni udawali kapłanów, aby położyć
rękę na sakramentalnym winie. Nędzarze pili tonik, do włosów,
przelewając go najpierw przez bochenek chleba…
W zaciszu kuchni gospodynie domowe wlewały w siebie esencję
waniliową, której nie zdelegalizowano, ponieważ władze uznały
ją za zbyt wstrętną, aby nadawało się do przełknięcia.
Prawo wymagało, aby alkohol zawierał w sobie truciznę.
Kreatywni przedsiębiorcy dodawali do niego glicerynę, olejek
jałowcowy/wtedy nazywali to ginem/, albo karmel kreozot
/wtedy powstawała whisky/…
Przemytnik dysponujący butelką whisky rozlewał ją do
czterech flaszek, uzupełniał wodą, zabarwiał jodyną,
i przywracał moc alkoholem przemysłowym lub samochodowym
płynem do spryskiwaczy!!!

Czytanie o alkoholu nie szkodzi zdrowiu/Barbara Holland