Ameryka

Nareszcie

Giotto.jpg
SIELANKA
Roth’a w kinach

W tym przejawiała się jej skłonność destrukcyjna –
w tłuczeniu termosów, rozbijaniu jaj. Także w wyrzucaniu
kanapek naszykowanych przez matkę. Nie narzekała, że jej nie smakują,
po prostu ich nie jadła.
– Bywasz niekiedy trudnym dzieckiem
– Wcale nie. Dopóki nie pytasz, co jadłam na śniadanie
– Trudno ci czasem ze mną wytrzymać?
– O wiele trudniej jest ze mną wytrzymać tym, co są koło mnie
Wobec ojca była bardziej wylewna.
– Owoce nie wyglądały zbyt pociągająco, więc je wywaliłam
– Mleko też wylałaś?
– Bo było za ciepłe!
Na szczęście na dnie śniadaniówki znajdowało się dziesięć centów
na lody i na nich zwykle kończyło się jej śniadanie.

Amerykańska sielanka, Philip Roth

Corazon od wieków

amulet
Powiedzenie meksykańskie:
Para todo mal, mezcal, y para todo bien también.
/Na wszystko co złe mezcal, na wszystko co dobre też/
Do produkcji mazcalu wykorzystywany jest robak.
To larwa motyla Hipopta agavis, zwana też gusano.
Są dwie odmiany larwa: czerwona – gusano rojo i
biała lub złotawa – gusano de oro. Żeruje ona na liściach agawy.
Wrzuca się je do mezcalu po zakończeniu procesu fermentacji i destylacji.
Jeżeli nie ulegną rozkładowi to przystępuje się do butelkowania.
Co najważniejsze robaki wkłada się także do butelek dla
poświadczenia autentyczności alkoholu jako dowód pochodzenia.
Mezcal uzyskuje się z pnia agawy powstałego po odcięciu liści,
nazywanego po hiszpańsku corazon, czyli serce.
Mezcal produkowany jest z 20 odmian agawy zielonej,
w określonych rejonach, głównie w rejonie miasta Oaxaca.
Meksykański mezcal ma silniejszy smak i aromat,
jest też mniej przejrzysty niż tequilla.
Jego produkcją zajmują się często małe, rodzinne destylarnie,
od wieków stosujące te same metody.
Sfermentowane fragmenty agawy odciskane są za pomocą
masywnego kamiennego koła poruszanego przez konia.

Podróżne lekarstwo

obiekcje
Woda łatwo się psuła w czasie długich podróży.
Poza tym od zawsze uważano wodę za substancję
pozbawioną wartości odżywczych, a w najgorszym razie za truciznę.
W razie choroby piwo, wino lub wódka służyły za podstawowe lekarstwo.
Bez ich pomocy nie dało się wyleczyć żadnej dolegliwości.
Kiedy pielgrzymi statku „Mayflower” wylądowali w 1620 roku w Plymouth,
byli mile zaskoczeni, że woda w Nowym Świecie nie wywołuje chorób.
Ale nadawała się jedynie do zaspokojenia pragnienia i nie przywracała
zdrowia ani nie zwiększała tężyzny fizycznej.
W 1630 roku statek „Arabella” przywiózł do Bostonu purytanów,
którzy roztropnie zabrali kilka razy więcej piwa niż wody oraz
trzydzieści osiem tysięcy litrów wina.
Od obrazów prawości pierwszych osadników, jakimi karmi się
amerykańskich uczniów, mogą rozboleć zęby.
W czasie pierwszego Święta Dziękczynienia przybysze zza oceanu
oferowali gościom wyprodukowane z dzikich winogron białe i czerwone wina.

Radość picia,Barbara Holland

Niemal herbatka jazzowa

Monk
Horowitz lubił pianistów jazzowych,
z których kilku poziomem technicznym
niemal spełniało jego wygórowane wymagania.
Czasem zakradał się na koncerty Arta Tatuma.
Był pod wrażeniem techniki pianisty i naturalnego stylu gry.
Nie mógł zrozumieć, jak Tatum zagrał to, co zagrał, w Tea for Two.
Horowitz zapytał Tatuma, jak długo uczył się tego utworu.
Tatum odparł: Improwizowałem na poczekaniu!
Po powrocie Horowitz opracował aranżację Tea for Two.

Horowitz_Życie i muzyka,Harold C.Schonberg

Eksperci i głupek

Jak zapewniali mnie wszyscy znawcy,
nim jeszcze wyruszyłem z domu,
poruszanie się piechotą po Ameryce
graniczy z niemożliwością.
Wszyscy byli ekspertami od Ameryki,
tylko ja znałem ja kiepsko.
Dżungla autostrad, labirynt skrzyżowań,
bezlitośni szeryfowie.
Byłem naiwniakiem, głupkiem,
niemającym bladego pojęcia o Ameryce.
Na granicy Kanady i Stanów Zjednoczonych
naskoczył na mnie ktoś z CIA, FBI,
a może z Homeland Security. Rzucił mi pytanie:
– Co myślisz o papieżu ?
– Gówno cięto obchodzi – pomyślałem .
– No …jestem Niemcem – powiedziałem ogólnikowo.
– Papież jest Austriakiem – wykrzyknął z triumfem.
– Tak. Papież jest oczywiście Bawarczykiem – rzuciłem chłodno.
Za nim drzwi się zatrzasnęły,
przede mną stanęły otworem drzwi do Ameryki.

Hartland,Wolfgang Büscher