Amerykanie

Telos

bridge1
Dla Zuzi L. po Kassel

Błędem teleologicznym jest złudzenie, że wiesz
dokładnie, dokąd zmierzasz, wiesz dokładnie,
dokąd zmierzałeś, oraz że w przeszłości inni
ludzie odnieśli sukces dlatego,
że wiedzieli dokąd zmierzali.

Nigdy nie pytajcie ludzi, czego chcą,
dokąd chcą chcą dotrzeć,albo dokąd ich zdaniem, powinni zmierzać,
a już na pewno nie o to, czego będą pragnęli jutro.
Siłą Steve’a Joba było założenie, że ludzie nie wiedzą,
czego chcą, dopóki im się tego nie da!
Przewaga Ameryki polega na podejmowaniu ryzyka i
korzystaniu z opcjonalności, tej zdumiewającej umiejętności
racjonalnego zastosowania metody prób i błędów, w której to żaden wstyd
doznać porażki, zacząć od początku i ponieść kolejną porażkę!

O rzeczach, którym służą wstrząsy,Nassim Nicholas Taleb

Reklamy

Nareszcie

Giotto.jpg
SIELANKA
Roth’a w kinach

W tym przejawiała się jej skłonność destrukcyjna –
w tłuczeniu termosów, rozbijaniu jaj. Także w wyrzucaniu
kanapek naszykowanych przez matkę. Nie narzekała, że jej nie smakują,
po prostu ich nie jadła.
– Bywasz niekiedy trudnym dzieckiem
– Wcale nie. Dopóki nie pytasz, co jadłam na śniadanie
– Trudno ci czasem ze mną wytrzymać?
– O wiele trudniej jest ze mną wytrzymać tym, co są koło mnie
Wobec ojca była bardziej wylewna.
– Owoce nie wyglądały zbyt pociągająco, więc je wywaliłam
– Mleko też wylałaś?
– Bo było za ciepłe!
Na szczęście na dnie śniadaniówki znajdowało się dziesięć centów
na lody i na nich zwykle kończyło się jej śniadanie.

Amerykańska sielanka, Philip Roth

Empatyczna edukacja

7a4c7d48402e400a1ab99b8e79bb885e
Poświęcam ten wpis amerykańskiej odnodze JASIAKÓW

Panował zwyczaj, że o matematyce się na przyjęciach nie rozmawia
Profesor zaczynał od Jude
Czym się ostatnio interesujesz?
Możecie rozmawiać o czym chcecie…
Co najmniej dwaj koledzy Jude cierpieli na łagodną formę autyzmu.
Jude robił przed kolacją przegląd w
GRACH KOMPUTEROWYCH i TENISIE.
Profesor chciał, żeby jego studenci znaleźli pracę,
więc obok nauczania matematyki uznał za swój obowiązek
wdrożenie ogłady towarzyskiej,jak się zachowywać pośród ludzi.

MAŁE ŻY cIE,hanya yanagihara

Kości życzeń

lamanie-kosci
mogłyby być rozdawane w urzędach, w Sejmie, w szkołach,
w szpitalach, w kościołach i …
Gdyby tylko chodziło o zabawę, ale to poważna sprawa.
Zamiast kłócić się o to, dlaczego temu, a nie innemu
przypadła w udziale widełkowa kostka indyka,
/ten, kto po przełamaniu będzie miał większą część,
ma prawo wyrazić życzenie/ z rodzinnej potrawy,
można zakupić Lucky Break Wishbone, Kena Ahroniego.
Dwadzieścia pięć lat uszczęśliwia rozpuszczone dzieci,
przynosząc 2,5 miliona dolarów rocznie i jeszcze więcej.

Niemal herbatka jazzowa

Monk
Horowitz lubił pianistów jazzowych,
z których kilku poziomem technicznym
niemal spełniało jego wygórowane wymagania.
Czasem zakradał się na koncerty Arta Tatuma.
Był pod wrażeniem techniki pianisty i naturalnego stylu gry.
Nie mógł zrozumieć, jak Tatum zagrał to, co zagrał, w Tea for Two.
Horowitz zapytał Tatuma, jak długo uczył się tego utworu.
Tatum odparł: Improwizowałem na poczekaniu!
Po powrocie Horowitz opracował aranżację Tea for Two.

Horowitz_Życie i muzyka,Harold C.Schonberg

Banknot jednodniowy

Haiti
Uwielbiam Grand Hotel Oloffson w Port-au-Prince na Haiti.
Każdy by go uwielbiał. Przebywałem tam z żoną
w tak zwanej Chacie Jamesa Jonesa, którą zbudowano
jako salę operacyjną w czasach, gdy hotel był kwaterą
główną piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych, które
okupowały Haiti w latach 1915-34, żeby
chronić amerykańskie interesy.
Dolar haitański wart jest tyle co amerykański,
a prawdziwe amerykańskie dolary są tutaj
w powszechnym obiegu. Na Haiti nie mają pomysłu
na wycofanie zużytych banknotów. Ludzie traktują więc
ze śmiertelną powagą banknot równie bezwartościowy co
bibułka do skręta, który na dodatek skurczył się
do wymiarów znaczka pocztowego. Tutaj to normalne.
Znalazłem taki banknot w moim portfelu i natychmiast
odesłałem właścicielom Oloffsona,
prosząc by wpuścili go w jego naturalne środowisko.
W Nowym Jorku z pewnością nie przeżyłby nawet dnia!

Rysio Snajper,Kurt Vonnegut