amerykańskie dialogi

Zasłupłane

nić
Poświęcam Basi i Ksaweremu, z którymi ciągle zaplątuję

Indianie Navaho oplatają swoje wigwamy
białą nicią, aby strzegła mieszkańców od zła i nieszczęść.
Chociaż wiem, że zło jest zwykle mocniejsze od nici,
ja też kupiłem motek białej przędzy.
O północy przywiązałem z żoną koniec włóczki do klamki
i zaczęliśmy okrążać dom, rozwijając nić.
Było tak zimno, że chcieliśmy zrobić to szybciej
i poplątaliśmy przędzę. Było za ciemno, aby ją rozplątywać,
więc kontynuowaliśmy, mając nadzieję, że wystarczy nam nici.
Naciągając przędzę na rogach i prowadząc ja tuz przy ścianie,
zdołaliśmy ledwo połączyć końce.
Nić oplatała dom, z tyłu była straszliwie zaplątana i
naciągnięta do granic wytrzymałości.
Te supły musiały zostać, w przeciwnym razie
nigdy nie zakończylibyśmy naszej wędrówki.

Robert Fulghum

Reklamy

Telos

bridge1
Dla Zuzi L. po Kassel

Błędem teleologicznym jest złudzenie, że wiesz
dokładnie, dokąd zmierzasz, wiesz dokładnie,
dokąd zmierzałeś, oraz że w przeszłości inni
ludzie odnieśli sukces dlatego,
że wiedzieli dokąd zmierzali.

Nigdy nie pytajcie ludzi, czego chcą,
dokąd chcą chcą dotrzeć,albo dokąd ich zdaniem, powinni zmierzać,
a już na pewno nie o to, czego będą pragnęli jutro.
Siłą Steve’a Joba było założenie, że ludzie nie wiedzą,
czego chcą, dopóki im się tego nie da!
Przewaga Ameryki polega na podejmowaniu ryzyka i
korzystaniu z opcjonalności, tej zdumiewającej umiejętności
racjonalnego zastosowania metody prób i błędów, w której to żaden wstyd
doznać porażki, zacząć od początku i ponieść kolejną porażkę!

O rzeczach, którym służą wstrząsy,Nassim Nicholas Taleb

Uczłowieczenie

co tam
Miejscowy wódz nazywał się Wahatantowet
Zamiast podpisu odcisnął na dokumencie znak
swego totemu – bezrękiego człowieka.
Jedni uważali że postać symbolizuje stan ducha wodza.
Inni uważali że to wyrażało frustrację Wahatantoweta że nie potrafi pisać…
Wahatantowet nie walczy wykonuje gest pokoju mimo że bez rąk i z tomahawkiem
Jeśli chodzi o dokument, możecie być pewni,
Indianie nie odnosili korzyści wynikające z różnicy zdań!

Modlitwa za Owena,John Irving

Nareszcie

Giotto.jpg
SIELANKA
Roth’a w kinach

W tym przejawiała się jej skłonność destrukcyjna –
w tłuczeniu termosów, rozbijaniu jaj. Także w wyrzucaniu
kanapek naszykowanych przez matkę. Nie narzekała, że jej nie smakują,
po prostu ich nie jadła.
– Bywasz niekiedy trudnym dzieckiem
– Wcale nie. Dopóki nie pytasz, co jadłam na śniadanie
– Trudno ci czasem ze mną wytrzymać?
– O wiele trudniej jest ze mną wytrzymać tym, co są koło mnie
Wobec ojca była bardziej wylewna.
– Owoce nie wyglądały zbyt pociągająco, więc je wywaliłam
– Mleko też wylałaś?
– Bo było za ciepłe!
Na szczęście na dnie śniadaniówki znajdowało się dziesięć centów
na lody i na nich zwykle kończyło się jej śniadanie.

Amerykańska sielanka, Philip Roth

Niemal herbatka jazzowa

Monk
Horowitz lubił pianistów jazzowych,
z których kilku poziomem technicznym
niemal spełniało jego wygórowane wymagania.
Czasem zakradał się na koncerty Arta Tatuma.
Był pod wrażeniem techniki pianisty i naturalnego stylu gry.
Nie mógł zrozumieć, jak Tatum zagrał to, co zagrał, w Tea for Two.
Horowitz zapytał Tatuma, jak długo uczył się tego utworu.
Tatum odparł: Improwizowałem na poczekaniu!
Po powrocie Horowitz opracował aranżację Tea for Two.

Horowitz_Życie i muzyka,Harold C.Schonberg

Fatalny obyczaj

pogrzeb
„Przepraszam, nie dosłyszałam nazwiska? …Banaczek? …
Czy to czeskie nazwisko? A, polskie! To znaczy,
pan z Polski? jakże miło. Państwo przyjechali
całą rodziną? dawno?”, „No nie, wybacz, Sally,
zamęczasz pytaniami, a trzeba, po pierwsze,
zaprowadzić do stołu – proszę, tu krakersy,
potato chips, sałatka – pan sobie naleje
sam, prawda? Witaj Henry –”, „I co też się dzieje
ostatnio w Polsce? Co porabia Wa…, no, ten z wąsami,
zna go pan osobiście? Nie? Widzę czasami
w dzienniku demonstracje – choć czy można wierzyć
tej naszej telewizji, koszmar, prawda? jeży
się włos od wszystkich tych reklam – cenzury –
Europejczycy słusznie twierdzą, że kultury
nam brakuje-”, „Cześć, jestem Sam. Mówi mi Billy,
że pan z Polski – znam Polskę, widziałem dwa filmy
z Papieżem – ten wasz Papież nic nie wie o świecie,
straszny konserwatysta -”, „A jak pańskie dzieci?
Mówią już po angielsku? Czy chodzą do dobrej
szkoły?”, „Te szkoły publiczne to problem
numer jeden, niestety –”, „Nie zgadzam się, Sammy,
szkoły są lepsze, jeśli rodzice, my sami,
dbamy o to -”, „Tak, ale budżet federalny –”,
„Hej, wy tam, skończcie wreszcie, co to za fatalny
obyczaj – dyskutować przy winie, zakąsce
na poważne tematy -”, „Więc? co słychać w Polsce?”

Stanisław Barańczak