Anglia

Rozterki

rozterki.jpg
Jak sięgnąć pamięcią w nasze dzieje stare,
raz ofiara na biednych – raz biedni na ofiarę.
Słowem taka nasza już historiozofia, że ciągle nas życie
przymusza do ofiar i znikąd dyspensy.
ni litości trochę… ot, weźmy alkohol.
Po prostu czyściochę: Anglika to dławi,
Francuza to dusi, a Polak – musi.
Nawet gdy i jego mierzi to i skręca,
to się dla swoich Rodaków poświęca,
bo tak nań popatrzą inni Polonusi,
że Polak – musi.
Stąd zawsze, gdy przymus zaczynał ogromnieć,
to Polak – nie musiał… ha, musiał zapomnieć !!!

Marian Załucki

Reklamy

Rozbierana logika

striptiz
Co pewien czas, co kilka numerów śpiewanych,
aktorzy rozbierali się do golasa.
W Anglii był przepis, który mówił,
że nie wolno rozbierać się publicznie.
W związku z tym striptiz polegał na tym,
że kobieta, za kurtyną, zdejmowała kolejne
części garderoby, żeby w końcu stanąć przed
widzami bez niczego.
Bo oni sobie to prawo tłumaczyli logicznie,
że nie wolno się rozbierać, ale
nigdzie nie jest napisane, że nie wolno być nagim.
Jak to jest, że niby nie wolno się rozbierać,
a tutaj wszyscy to robią?
„Bo tam to jest rozbieranie dla rozbierania
i tego robić nie wolno, a tu jest sztuka,
a sztuki nie wolno cenzurować”.

Wszystko jest lekko dziwne,Jerzy Radziwiłowicz

Aerometr marynarski

rum
to wynalazek dziewiętnastowieczny.
Jednak marynarze angielskiej Marynarki Królewskiej
chcieli mieć pewność, że codzienna racja rumu
ma swoją moc. Radzono sobie następująco:
Czysty rum mieszano z odrobiną wody,
dodawano kilka ziaren grubego prochu strzelniczego,
a następnie podgrzewano miksturę za pomocą
silnego szkła skupiającego promienie słoneczne.
Jeśli doszło do zapłonu prochu, moc była odpowiednia.
Żeby tak się stało, zawartość czystego alkoholu nie mogła
być mniejsza niż 48%.
Jeśli nie było wybuchu, rum był zbyt rozwodniony.
Gdy kwatermistrz oszczędzał zbytnio na wodzie,
na pokładzie miała miejsce mała eksplozja.
Zgodnie z obyczajem w takim przypadku marynarze
mieli prawo częstować się rumem,
dopóki aero_mistrz nie doszedł do siebie.

Historia świata w sześciu szklankach,Tom Standage
nie pozbierał.

Zemsta królika

Zemsta królika

W Anglii, dwa wieki temu można było odnieść wrażenie,
że na terenie całego kraju zaczęto likwidować wsie,
żeby dwory mogły być większe, a widoki rozleglejsze.
Bogaty człowiek nie potrafił zabrać się do budowy
okazałej rezydencji, jeśli wcześniej nie zrujnował
życia kilkudziesięciu wieśniakom.
Earl z Nuneham Park w Oxfordshire zburzył starą
wioskę, aby z jego domu roztaczał się malowniczy widok.
Gdy po zakończeniu budowy udał się na przechadzkę,
zapomniał w którym miejscu znajdowała się wioskowa studnia,
wpadł do niej i się utopił.
Gdy pojawił się tam, w latach sześćdziesiątych Charles Lutwidge Dodgson,
z córką dziekana oksfordzkiego college’u zaczął pisać historie.
Trudno się oprzeć wrażeniu, że arystokrata „utopek”
zapłodnił wyobraźnię autora „Alicji w krainie czarów”.