artysta

Zafoliowane

kolekcja Fibaka
Na powierzchni około dwudziestu metrów zmagazynowano kolekcję Fibaka.
Zbiór został sprowadzony na nazwisko Józefa Grabskiego, który współpracował
z Barbarą Piasecką-Johnson i wydawał periodyk naukowy Artibus et historiae,
pod szyldem założonego przez niego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Sztuką/IRSA/.
W ten sposób reklamował i podnosił cenę obrazów. Jan i Grażyna Kulczykowie chcieli
kupić tą kolekcję. Nic z tego nie wyszło. Zbigniew Legutko próbował sprzedać ją
koncernowi Daewoo, ale Fibak nie dał zgody. Potem już tylko sprzedawał zbiór na
sztuki. Pochodzące z niej perełki wystawiał w poznańskiej Bażanciarni Magdy Gessler.
Polskie kolekcjonerstwo to nie tylko Wojciech Fibak i Krzysztof Musiał.
Posiadamy w kraju ciekawe kolekcje sztuki, które jednak nie zostały do tej pory
nigdzie szczegółowo opisane, ani udokumentowane.
Oczywiście grupa prywatnych kolekcjonerów woli pozostać anonimowa,
jednak wielu z nich chętnie udziela wywiadów, jak i też udostępnia swe prace na potrzebę wystaw.

Przygoda bycia Polakiem,Janusz Miliszkiewicz

Najważniejsza jest edukacja

Spinacz
Jako cudowne dziecko koncertował w kilku krajach Europy,
jako jedenastolatek wyjechał z rodzicami do Stanów Zjednoczonych.
Bardzo szybko rodzice podpisali kontrakt, na kilkadziesiąt występów.

Po 52 koncertach tournée zostało przerwane wskutek interwencji
New York Society for the Prevention of Cruelty to Children.
Uznano, że taka eksploatacja dziecka jest okrucieństwem i zagraża jego zdrowiu,
i do ukończenia osiemnastego roku życia nie może występować publicznie, ma się w tym czasie uczyć!
Był uważany za najlepszego interpretatora utworów Chopina.
Pozostaje kwestią nierozstrzygniętą, czy był bardziej utalentowanym pianistą
od Ignacego Jana Paderewskiego i Artura Rubinsteina.
Był pierwszym pianistą, który utrwalił swój występ dzięki przyjaźni z Thomasem Edisonem.
Oprócz koncertowania i pracy pedagogicznej komponował i zajmował się techniką.
Był fanem motoryzacji, odbywał liczne podróże samochodem własnej konstrukcji.
Najpopularniejszym jego wynalazkiem są wycieraczki samochodowe.
Inny, jeszcze prostszy wynalazek, to spinacz biurowy.
Do niego również należy stołek do fortepianu z regulowaną wysokością.
Zaprojektował też resory podnoszące komfort jazdy.
Wymyślił spiralną grzałkę do gotowania wody.
Zegar elektryczny i … motorówkę…

Polacy, którzy zmienili świat,Marek Borucki

Sami z siebie

marionetka
Tragedia nie na tym polega,
iż ktoś chce coś zrobić,
ale mu się nie udaje, lecz na tym,
że ktoś nie chce czegoś zrobić, a mimo to musi.
Robi to, czego najbardziej się boi, i od tego ginie.
Taka jest zasada, ogólna prawidłowość.
Ona decyduje, jakie jest to przeznaczenie.
Do wszystkiego człowiek jest w jakiś sposób przymuszony.
Zarówno do dobrego, jak do złego.
Sami z siebie bylibyśmy nijacy.
Prawdziwa tragedia nie mówi o człowieku, lecz o zasadzie,
ogólnej prawidłowości, która szarpie człowiekiem.
Uważa się ciągle, że tragedia jest sztuką o ludziach.
Nieprawda. Jest sztuką najbardziej nieludzką.

Iksowie,György Spiró

Wampirzyca zapachów

Emily Dickinson
Because I could not stop for Death, He kindly stopped for me;
The carriage held but just ourselves And Immortality.

Jej ulubione gatunki tworzą imponującą listę:
AKSAMITKA ROZPIERZCHŁA, REZEDA, PIWONIA, PIERWIOSNEK,
CHABER PIŻMOWY, GOŹDZIK BRODATY, BEZ, GATUNKI RÓŻ,
JAŚMINOWIEC WONNY, PRZEWIERCIEŃ WICIOKRZEW, JAŚMIN,
HELIOTROP, SMAGLICZKA NADMORSKA.

W jej czasach tak bujne kwiaty uznawano za dwuznaczne,
aby mogły się znaleźć w salonie. Stawiała więc doniczki
w swojej sypialni i obok biurka.
Co piąty wiersz w jakiś sposób odnosi się do kwiatów.
Do wysyłanych bukietów wyhodowanych przez nią przyczepiała wiersze.
Tak dzieliła się swoją poezją, rzadko publikowaną.
Z jej 1175 wierszy około 400 dotyczy kwiatów.
Nie wdychała zapachów, ale je piła!
W swoich wierszach woń kwiatów traktowała jak pokarm.
Zbierała kwiaty, aby spić ich woń.
„Razem z pszczołą karmimy się, pociągając z kielicha”.
Ona – burgundzkim winem, pszczoły – nektarem koniczyny.
„Zabij Melisę, a pobłogosławi cię Zapachami/ Wystaw Jaśmin
w strugi deszczu, a strzeli w ciebie perfumami.”

Teraz wiem, że poetka torturowała kwiaty, aby wydobyć z nich zapachy.
Album Emily Dickinson ze sprasowanymi kwiatami,
przechowywany na Uniwersytecie Harvarda przyprawia o gęsią skórkę.
Mieści bowiem trofea zabójczyni kwiatów.

Co wnosi nos,Avery Gilbert

Odzyskanie słuchu

rzeka Lena1
Nauczyłem się odróżniać poszczególne dźwięki
zwiastujące określone rzeczy.
Na wstępie zapoznałem się z odgłosem nadciągania wichury.
Jeszcze na długo zanim podmuch powietrza docierał do mnie,
dało się słyszeć niski ton, przypominający jednostajną
barwą startujący w oddali samolot odrzutowy.
Początkowo myślałem, że znajduję się w pobliżu lotniska wojskowego,
z którego co chwila startują samoloty.
Płynąca głębokim wąwozem rzeka działała dla wiatru jak tuba,
z której wydobywał się niski, potężny dźwięk.
Kolejna dźwiękowa tajemnica, jaka mnie prześladowała, była dźwiękiem
wysokoobrotowego silnika, jakiego używa się w łodziach motorowych.
Po kilku dniach wnikliwego śledztwa doszedłem do wniosku, że to
efekt akustyczny toczącej się po kamieniach w oddali wody,
konkretnie zaś wpadających do głównego nurtu,
nastroszonych kamieniami potoków!

Przez Syberię na gapę,Romuald Koperski