autentyczność

Wspólny lot

ażur.jpg
Siedzieliśmy w samolocie na trasie Melbourne – Ateny.
Do naszych posiłków dołączono małe karteczki
z wydrukowanym tekstem modlitwy dziękczynnej.
To sprowokowało stolarza z Australii do wypowiedzi, że
dyskutowanie o tym, czy Bóg istnieje, czy nie, przypomina
dysputę pcheł na temat istnienia bądź nie istnienia psów.
Profesor z Indii stwierdził, że on nie dziękuje jakiemukolwiek bogu.
Stolarz uważał polemiki dotyczące imienia Boga, za kłótnie pcheł
na temat tego, jakie jest właściwe imię psa.
Na zakończenie dodał, że rozprawianie o tym, czyje pojęcie Boga
jest słuszne, odnieść można do dyskusji pcheł, kto jest właścicielem psa.
Jedliśmy w milczeniu, próbując strawić
zapomniany przez Boga posiłek
i australijską wersję teologicznej prawdy.

UH-OH,Robert Fulghum

Reklamy

Parzenie

w lesie (3).jpg
Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie / Pleni się ta swawola jak wiatropylny chwast na grządce wytyczonej pod stokrotki  / Dla takich, którzy myślą
święte nie jest nic
Zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu / rozwiązłe analizy wszeteczne syntezy
pogoń za nagim faktem dzika i hulaszcza /
lubieżne obmacywanie drażliwych tematów /tarło poglądów
w to im właśnie graj
W dzień jasny albo pod osłoną nocy / łączą się w pary trójkąty i koła
Dowolna jest tu płeć i wiek partnerów / Oczy im błyszczą policzki pałają
Przyjaciel wykoleja przyjaciela / Wyrodne córki deprawują ojca
Brat młodszą siostrę stręczy do nierządu
Inne im w smak owoce z zakazanego drzewa wiadomości
niż różowe pośladki z pism ilustrowanych /
cała ta prostoduszna w gruncie pornografia
Książki, które ich bawią, nie mają obrazków / Jedyna rozmaitość to specjalne zdania paznokciem zakreślone albo kredką / Zgroza w jakich pozycjach
z jak wyuzdaną prostotą umysłowi udaje się zapłodnić umysł!
Nie zna takich pozycji nawet Kamasutra
W czasie tych schadzek parzy się
ledwie herbata
Ludzie siedzą na krzesłach
poruszają ustami
Nogę na nogę każdy sam
sobie zakłada
Jedna stopa w ten sposób
dotyka podłogi
druga swobodnie kiwa się
w powietrzu
Czasem tylko ktoś wstanie
zbliży się do okna
i przez szparę
w firankach
podgląda

ulicę.

Głos w sprawie pornografii,Wisława Szymborska

Ona nie słucha …

powiązania (2).jpg
Książko jeśli przebiegłość twa
Da ci z mądrymi przystawać
Głupki nie będą ci gadać
Że tobie piątej klepki brak
Lecz gdy noga powinie się tak
Że dostanie cię idiota
W ledwie jednym mgnieniu oka
Ujrzysz że nic nie pojmuje
Choć mózg bez przerwy buzuje
By dowieść jaka tęga głowa

Doświadczenie naucza wszak
Że kto właściwe drzewo chwyci
W chłodnym się cieniu będzie byczył

Urganda Czarodziejka do książki o don Kichocie z Manczy

If only Sunday!

złotość

SING FOR YOURS AND FAMILIES

Now is not the time for excuses/the fact is, it’s over,
today another came, richer and better than I/and along with you stole my happiness.
I have but one request, perhaps the last,/the first in many days,
give me this one Sunday,/the last Sunday/then the world may end.
This is the last Sunday,/today we will part ways,
today we will separate,/for all times./This is the last Sunday,
so spare it for me,/look tenderly at me/for the last time.
You shall have enough of such Sundays,/and what will become of me, who knows…
This is the last Sunday,/the dreams I’ve dreamt,
the happiness so yearned for/has ended.
You ask what I’ll do and where I’ll go,/where shall I go, I know….
There is but one solution for me/I know no other,/and that solutions is, never mind.
What’s important – you must be happy,/do not concern yourself with me,
but before all ends,/ntil fates separate us,/this one Sunday give to me.
This is the last Sunday,/today we will part ways,
today we will separate,/for all times./This is the last Sunday,
so spare it for me,/look tenderly at me/for the last time.
You shall have enough of such Sundays,/and what will become of me, who knows…
This is the last Sunday,/the dreams I’ve dreamt,/the happiness so yearned forhas ended

Gdziekolwiek

lozko
Wiele było łóżek, w których spędzałem noce.
Wszędzie tam, pod każdym obcy niebem, łóżko i książka
stanowiły dom, do którego mogłem co noc powracać.
Mojemu ciału, ukrytemu pod kołdrą, nic nie było potrzebne.
Życie toczyło się, ponieważ przewracałem kartki.
Gdy docierałem do ostatnich stron, wtulałem się w poduszkę,
mając poczucie, że naprawdę zatrzymałem czas.

Moja historia czytania, Alberto Manguel

Zawinięty

bez-ksiecia
Kiedy w brodskim szpitalu
staremu kawalerowi Józefowie Szkaradzie
zabronili palenia i mocnego alkoholu
przygnębiony odjechał autobusem do domu
i tam ze smutku napisał list na pożegnanie
Doktorzy mi odebrali ostatnie radości życia
i nic mnie już na tym świecie nie trzyma
Wieszał się najpierw na krawacie
ale ten się z nim urwał
Dopiero na kablu od żelazka oddał ducha
Znaleźli później u niego między kocami
dwa zawiniątka z ośmiuset tysiącami

Miloš Doležal

Prawie

porządek
Przy obrządzaniu jej czuje się to samo.
Trzeba wciąż bardzo na nią uważać, podobnie jak wtedy,
kiedy była naprawdę żywa.
W przeciwnym razie popsuje się i wszyscy w całym domu się zorientują.
Musiałem sześć razy wozić ją do warsztatu.
Ciężarówka z warsztatu naprawczego jest oczywiście oznakowana
„Jakaśtam klinika dla zwierząt”.
I kierowca ubrany jest jak weterynarz, cały na biało.
Czuł, że posiadanie i oporządzanie imitacji w jakiś sposób
stopniowo go demoralizowało.
Mimo to jednak, ze społecznego punktu widzenia,
nie posiadając autentyku tak właśnie powinien był postępować.

Blade runner,Philip K. Dick