bez przywiązania

Przyzwyczajenie

cisza 20.jpg
Któż, gdybym krzyczał, usłyszałby mnie z anielskich
zastępów? i nawet gdyby chwycił mnie któryś
nagle za serce: i tak bym się zatracił przed jego
bytem silniejszym. Bo nie czym innym jest piękno,
jak przerażenia początkiem, który jeszcze znosimy,
i podziwiamy je tak, gdyż nami po cichu pogardza,
aby nas zniszczyć. Każdy anioł jest straszny.
Wstrzymuję się więc i tłumię wabiący zew
ciemnego szlochu. Ach, kogóż właściwie
jeszcze potrzebujemy? Aniołów nie, ludzi nie,
a zmyślne zwierzęta miarkują już dobrze,
że nie można za bardzo liczyć na nas w domu,
w tym uładzonym świecie. Zostaje nam może
jakieś drzewo na zboczu, byśmy na nie co dzień
patrzyli od nowa; zostaje wczorajsza ulica
i kapryśna wierność przywyczajeniu,
które nas polubiło, zostało, i nie odeszło.

Rainer Maria Rilke

Reklamy

Służba panom

pod latarnią
Nie brak ich w rozważaniach Chryzypa
Gilgulach kabały luriańskiej
Ani zmysłowych snach Swedendorga
Argos Odyseusza wzrusza
Piesek Tobiasza zastanawia
Smycz Gardewiasa zapisana jest przez Klaudytę
Tokugawa Tsunayoshi pięćdziesiąt tysięcy
karmił ryżem i suszonymi rybami
Bo był przekonany że w poprzednim wcieleniu był …

Siedemnaście zwierząt,Robert Pucek

Piramida ścięta

oczywistośc
Dla matki natury opinie i prognozy nie mają znaczenia.
Liczy się przetrwanie!
To najbardziej niedoceniany argument za wolną
przedsiębiorczością i społeczeństwem, którego
siłą napędową będą indywidualni praktycy, a nie politycy
odgórnie zarządzający gospodarką czy aparat biurokratyczny.

Według Adama Smitha to AWANTURNICY!
Biurokraci/w rządach i korporacjach/żyją w systemie
nagród przyznawanych na podstawie narracji, gadania, ewaluacji, recenzji-
INNYMI SŁOWY, NA PODSTAWIE TEGO CO NAZYWAMY MARKETINGIEM!
Na szczęście świat biologiczny ewoluuje dzięki przetrwaniu,
a nie dzięki opiniom „przewidziałem to” i „a nie mówiłem”.
Ewolucji zupełnie nie jest potrzebny błąd konfirmacji,
tak powszechnie występujący w społeczeństwie.

Medytujący w kawiarniach całego świata

Poplamione dowody

spalenie
Są umowy potajemnie spisane w górach
są obłąkani skazańcy co pogubili towarzyszy
zaprowadzę was teraz rzutem Merkatora na zachód
na płaskowyż do fabryki karoserii samochodowych
świta, pofalowana blacha dachów pokryta jest szronem
jak również zimne kominy i łańcuchy długiego ogrodzenia
po Division Street sunie pierwszy poranny trolejbus
wyrzuca z siebie ludzi w czapkach z rozpiętymi kurtkami nie są to robotnicy.
budzą się ze snu pikieciarze leżący przy koksownikach
budzą się ze snu gliniarze w swoich samochodach wycierają zapocone szyby.
drugi trolejbus jedzie po Division Street wyrzuca z siebie robotników ale robotników tylko na pierwszy rzut oka bo jakoś niepodobnych do strajkujących ludzi co gromadzą się niepewnie przed główną bramą fabryki karoserii samochodowych
gliny telefonują z narożnych budek telefonicznych trzeci trolejbus poranka nadjeżdża zgrzytając kołami wysiadają nowi przybysze widać
na ich twarzach determinację nowo nabytą lojalność dla nowej sprawy w niespokojnych chytrych oczach na brudnych kurtkach plamy jak medale

E. L. Doctorov

Nikt nie posiada

zamrożenie
Poświęcam wszystkim Storytellerom, Hakawatim, Łgarzom, Gawędziarzom

Ilekroć coś czytamy, czynimy to przez pryzmat poprzednich lektur.
Tekst oryginalny /o ile coś takiego istniało kiedykolwiek w czystej postaci/
staje się ledwo widoczny!
Kiedy więc zamykając książkę, myślimy sobie: TERAZ JUŻ … lub … JEST MOJA !
chodzi nam o to, że przywłaszczyliśmy sobie historię,
którą przedtem wielu innych ludzi opatrywało przypisami,
przerabiało, interpretowało, adaptowało…
Na niewiele nam się przy tym zdaje przestrzeganie chronologii.
Pryzmat poprzednich lektur sprawia, że odczytania wpływają
na siebie nawzajem, późniejsze na wcześniejsze i vice versa!
Nie wolno oskarżać św. Augustyna z tego powodu, że studiuje
Homera pod kierunkiem Goethego, czy zarzucać Heraklitowi,
że pozwolił sobie na stronniczość pod wpływem George’a Steinera.

Iliada i Odyseja Biografia,Alberto Manguel

Za blisko!

doładowanie dźwięku
W Państwa ręce oddajemy niezwykłą publikację,
której bohaterem /przeraził by się aż do klęcznika/
jest ksiądz Jan Twardowski, zwany księdzem od biedronek !
W setną rocznicę urodzin, a także
w dwudziestolecie działalności na polskim rynku  bie_DRON_ki!

DZIĘKUJĘ CI ŻE NIE JEST WSZYSTKO
TYLKO CZARNE I BIAŁE…
albo czarne
ZA WIELKI PAN BÓG
żeby wszedł do głowy…
bo,
ŻEBY ODEJŚĆ OD SIEBIE ,
też trzeba się SPOTKAĆ!

w stulecie urodzin JT