bezczas

W tym kierunku

wolny.jpg
Samotność
Odpoczynek
Wolność
przynależne są chyba jedynie
Idealnemu Duchowi
Dla duszy gnębionej namiętnościami
nie ma nic gorszego od
Wolnego Czasu
Nic bardziej zgubnego od wolności
którą otacza samotność
Natychmiast do głowy przychodzą
kosmate myśli
pełna pułapek swawola
ujmujące zło
i
spokrewniona
z
niezajętymi myślami zaraza
miłość

Petrarka Francesco

Szukanie

skrzyżowanie
Widzę bogów w twym ciele o Boże i
gromady najrozmaitszych istot Brahmana
Z wieloma rękami brzuchami ustami oczami
Wszyscy dążą z pośpiechem w twe usta
najeżone straszliwymi zębami

Miałem w swoim bagażu, jak mam dotychczas
egzemplarz Bhagawadgity
w ozdobnym wydaniu z 1910 Ultima Thule.
Woziłem ją w jukach siodła po drogach wrześniowej kampanii.
Zresztą znałem Bhagawadgitę niemal na pamięć:
JAKI BLASK BY SIĘ STAŁ GDYBY NA NIEBIE ZABŁYSŁO TYSIAC SŁOŃC
WIDZĘ BRAHMANA Z WIELOMA REKAMI BRZUCHAMI USTAMI OCZAMI
NIE WIDZĘ ANI ŚRODKA ANI POCZĄTKU
Jak niezliczone potoki rzeki spieszą na oślep ku morzu
Tak samo ci bohaterowie ludzkiego życia dążą do …

Jan Józef Szczepański

Zadrapania

nad przepaścią
Nie ulega wątpliwości że w naporze myśli
i nawale zajęć tok moich rozważań musiał ulec
zamieszaniu i zakłóceniu
W świat tedy puszczam księgi chropawe
niedoskonałe
napisane w pośpiechu
/ 1590 Andrzej Frycz Modrzewski/

Zapisuj wszystko co znajdziesz dla siebie
Nowego dotychczas a o czym sądzisz że jest
Piękne że ci się kiedyś może
Przydać czy to będzie słowo czy
Zdanie sentencja czy
Opowiadanie i cokolwiek
Ujrzysz że błyszczy jak
Klejnocik
/1650 Jan Amos Komensky/

Przeskoczyć z Paryża do Sajgonu
to przejście od pytania do gotowej odpowiedzi
Człowiek staje się wówczas istotą podobną do pchły
Ale żadna pchła nie skakałaby gdy skacząc musiała się jeszcze
poświęcać kulturze swego życia wewnętrznego
To co tworzy jedyność człowieka polega na otwartości na świat
Czy można powiedzieć, że się podróżowało gdy człowiek pokrywa
setki kilometrów w kilku godzinach zatrzymując się albo i nie
w pewnych punktach
/1940-1944 Andrzej Bobkowski/

N(i)E_PAL

urzędniczenie.jpg
była jedna piekarnia
kilka hoteli
trzy restauracje
obrzeżami uliczek
spływały donikąd ścieki
smród rzeki
robił za kompas
kobiety prały i kąpały dzieci
brzuchy martwych krów
falowały na powierzchni
wieczorami rozpalano
kremacyjne ognie
w rzece kwitło i dogasało życie
zapach palonych ciał
mieszał się z zapachem
opon kadzidła psiego gówna
cynamonowych placków
psy ujadając od samego rana
toczyły terytorialne wojny

Tam, Natasza Goerke

Skoro… nie ma

parasol przed1
Wszystko można sobie wymyślić i niewykluczone,
że wymyślamy się wspólnie, społecznie.
Wymyślamy wobec reguł, norm, algorytmów.
Normy są sposobem wymyślania naszej rzeczywistości.
Rzeczywistość zatem jest mniejszym lub większym elementem fikcji.
Dlaczego więc nie zmienimy rzeczywistości na lepszą wersję?
Dlaczego nie aktualizuje się jak oprogramowanie?
Jak w takim razie wygląda surowa rzeczywistość?
Nie ma jej? Skoro jej nie ma, to nie ma i czasu.
Czas naturze nie jest potrzebny!

Dowód ontologiczny,Andrzej Ballo