bibilijne zapasy

Przepowiednia

bogini
Tak się objawił sekret przepowiedni
Co wtedy wszystkim nam się wydawała
Niezrozumiała zbyt piękna za śmiała
By jej zaufać można – gdyśmy biedni
Po trzykroć z domów i z kraju wyzuci
I obłąkani na wszystkich bezdrożach
Śniegach i piaskach, pustyniach i morzach
I wstydem gorzej niż klęską zatruci
Zgłębiali wróżbę jak biblię tułaczą
Sens roztrząsali przeliczali lata
By się domyśleć co te słowa znaczą:
„Warszawa środkiem ustali się świata”.

Marian Hemar

Rok Sienkiewiczowski

poukładanie.jpg
Gdy Jan Klata w teatralnej impresji na temat
Trylogii pokazywał Matkę Boską wychylającą się z obrazu
częstochowskiego i czochrającą włosy modlącego się Kmicica
korespondowało to z mitem.
Ale kiedy Stasiuk z dumą daje dowody, że kompletnie nie
zna dawnej historii Polski, to kreowanie idiotycznego mitu
stepowego, gdzie pozłacanemu posągowi matki Boskiej
składa się ofiarę ze schwytanych ludzi,
pokazuje desperację w wyścigu po laury.
Dzisiaj kończy jak Maleńczuk .
Staje się sługą kiczu maskowanego smykałką
do zgrabnego składania zdań.

Żeby Polska była sexy,Andrzej Horubała

MiniBiblia

mini biblia
Dzień pierwszy światło
Dzień drugi niebo
Dzień trzeci owoce
Dzień czwarty słońce księżyc i gwiazdy
Dzień piąty ptaki i ryby
Dzień szósty mężczyzna kobieta i zwierzęta
Dzień siódmy …to już wiesz
Dalej …wąż i jabłoń i oczywiście jabłko z …liściem figowym
Potem Kain i Abel i już Noe z Arką i zwierzętami
Deszcz Słońce gołębica gałązka oliwna
Wieża Babel i Abraham dąb Mamre Sodoma i Gomora
W końcu Izaak Mojżesz płonący krzak faraon i dziesięć plag
Pascha wyjście z Egiptu Morze Czerwone Manna góra Synaj
Dziesięć przykazań Złoty cielec przejście przez Jordan
Ziemia Obiecana Samson Dalila Dawid Goliat
Zwiastowanie Herod Józef Maryja Gwiazda Betlejem
Mędrcy ze Wschodu Melchior Kacper Baltazar
Wesele w Kanie Galilejskiej Uzdrowienie chorych
Cudowny połów rozmnożenie chleba chodzenie po wodzie
Łazarz gałązki palmowe ostatnia wieczerza
Chleb Wino Judasz Poncjusz Piłat
Korona cierniowa Krzyż Zmartwychwstanie
Maria Magdalena Wniebowstąpienie

Lubię robić za osła

osioł
Proboszcz wszedł na ambonę i głosił kazanie:
– Drodzy moi parafianie! Dzisiaj wam opowiem,
jak Pan Bóg pierwszego człowieka stworzył.
Jak by który z was nie rozumiał, co mówię,
niech gwizdnie, to jaśniej wytłumaczę.
No więc, kiedy Pan Bóg stworzył pierwszego człowieka,
ulepił go z błota, a potem go oparł o płot, żeby wysechł.
Wtedy ktoś z tłumu gwizdnął, a proboszcz krzyknął:
– A cóż to za osioł skończony tego nawet nie może zrozumieć?
Parafianin odrzekł:
– A co za diabeł płot postawił, skoro nie było człowieka?

Setnik legend południowej Słowiańszczyzny